(Tłumacz:TBU_PL) Mam trzydzieści sześć lat i po raz pierwszy w życiu mówię o tych wydarzeniach, bo żadne dziecko nigdy nie powinno przechodzić tego, co ja. To, co opisuję to jedynie namiastka tego co się naprawdę działo, oszczędne w szczegółach podsumowanie, oszczędzające winnych.

Moi rodzice oficjalnie rozwiedli się, gdy miałam około 18 miesięcy lub dwa lata choć żyli w separacji od kiedy byłem bardzo mały. Zachowały się we mnie wczesne wspomnienia, w których leżę w łóżeczku słysząc ludzi krzyczących na siebie.. potrafiłem już wtedy myśleć słowami ale jeszcze słowami nie mówiłem. Nie mam żadnych wspomnień rodziców razem.

Razem w rodzeństwem odwiedzaliśmy mojego ojca w weekendy i dobrze się razem bawiliśmy. Tata nauczył mnie różnych przydatnych umiejętności, objaśniał jak rzeczy działają, wykorzystywał swoją wiedzę naukową z chemii aby nauczyć nas jak zrobić dżem albo coś ugotować. Muzykowaliśmy razem jako rodzina, zazwyczaj przed pójściem spać w weekendy, głównie stare piosenki folkowe. Ten dar muzyki był dla mnie błogosławieństwem przez całe życie. Dzięki niej umiałem pocieszać się w trudnych chwilach i świętować kiedy coś poszło dobrze. Do dziś, gdy wraz z siostrą i jej dziećmi odwiedzamy ojca, w ruch idą instrumenty muzyczne, gramy i śpiewamy, głównie folk irlandzki albo pieśni Appalachów.

Mam wiele szczęśliwych wspomnień z tamtych czasów co nie znaczy, że nie miałem wtedy problemów. Od zawsze miałem duże trudności społeczne a w wieku czternastu lat zdiagnozowano u mnie zespół Aspargera. Mama, zamiast rozmawiać ze mną i pracować nad powodami mojego smutku i poczucia izolacji, od wczesnych lat narzuciła mi antydepresanty. Sama ze sobą chodziła od terapeuty do terapeuty, od lekarza do lekarza, szukała osób, które by jej wysłuchały. Tylko jej, nie mnie. Kiedy byłem już pełnosprawnym dorosłym i od ponad dekady żyłem bez antydepresantów i innych farmaceutyków, skonfrontowałem się z mamą. Powiedziałem, że uważam iż faktycznie mam autyzm ale depresja była tylko sytuacyjna i – w co zawsze wierzył mój tata - nie potrzebowałem chemicznych leków. Wtedy mama przyznała mi rację. Jednak wcześniej, przez całe lata, najważniejsze dla niej było zaprzeczanie, że dzieci potrzebują ojca.

W szkole podstawowej przydzielono mnie do programów edukacyjnych dla dzieci uzdolnionych. Nie znam wyników moich testów IQ w tamtym czasie, ale gdy testowałem się jako siedemnastolatek uzyskałem sto czterdzieści dziewięć punktów, a w wieku osiemnastu lat mój wynik był powyżej sto pięćdziesiąt. Jednak moja mama wielokrotnie beształa mnie i próbowała przekonać, że jestem najmniej inteligentny z całego mojego rodzeństwa, a testy IQ i tak nic nie znaczą.Dopiero jako osoba dorosła zdałem sobie sprawę, że to jej podejście było spowodowane wyznawaną przez nią radykalną ideologią feministyczną. Zgodnie z nią, żadna wyższa wartość, żadna szczególna, pozytywna cecha nie mogła być uznana we mnie. Miałem być „wyrównany”, nie wychylać się, być na tym samym poziomie co inni. To tak jakby połamać nogi koniowi wyścigowemu aby nie miał niesprawiedliwej przewagi nad osłem.

Kiedy miałem mniej więcej 9 lat, prawa taty do opieki nad nami zostały zmniejszone. Ze spędzania ze sobą całych weekendów zostały jednogodzinne wizyty monitorowane. Wtedy moje oceny w szkole zanurkowały w dół i już się nie podniosły. Natychmiast zacząłem mieć więcej problemów a w końcu zacząłem mieć także kłopoty w szkole. Kiedy nie uważałem na lekcjach, nauczycielka chwyciła mnie tak mocno, że zostały mi siniaki. Wtedy oboje moi rodzice powiedzieli, że to nie jest w porządku.. chwila rzadkiej zgody. Tylko się broniłem, jednak i tak zostałem wyrzucony ze szkoły

Kiedy dorastałem, to co powodowało u mnie depresję wzmogło się: byłem ciągle karcony przez mamę za to, że jestem „taki jak ojciec." Kiedyś, w wieku XNUMX lat, odpowiedziałem jej, że byłbym naprawdę wdzięczny gdyby przestała mówić o moim tacie tylko w negatywnym światle. Mama jednak zamiast odpowiedzieć na mój zarzut, wykręciła się kolejną manipulacją: że nigdy nie że użyła dokładnie tych słów, które jej przypisałem. wzrosła: byłabym ciągle skarcona za to, że jestem „taka jak moja ojciec." Kiedyś, w wieku 13 lat, skonfrontowałem się z nią i powiedziałem jej Byłbym naprawdę wdzięczny, gdyby przestała mówić o moim tacie w ciągu negatywne światło, na które ona odpowiedziała oświetleniem gazowym przez czepianie się dziury sformułowanie oczywistej metafory, zaprzeczające, że kiedykolwiek używała te dokładne słowa, zamiast zmierzyć się z głównym zarzutem.

Moja mama ciągle naciskała na moją siostrę i na mnie, żeby nie witać się ani nie kontaktować z kimkolwiek w społeczności, kto kolegowałby się z moim tatą. Ukarałaby mnie za interakcję z każdym, kto mógłby mieć o nim coś dobrego do powiedzenia. To doprowadziło do mojej izolacji i wycofania się dokładnie w wieku, w którym powinienem był bardzo ciężko pracować nad nawiązywaniem kontaktów towarzyskich, aby przezwyciężać mój zespół Aspergera. witaj lub kontaktuj się z kimkolwiek w społeczności, z którą się zaprzyjaźnił mój tata. Ukarałaby mnie za interakcję z każdym, kto mógłby: mieć o nim coś miłego do powiedzenia. To doprowadziło mnie do izolacji i wycofywanie się do wewnątrz dokładnie w wieku, w którym musiałem pracować bardzo ciężko nawiązywać kontakty towarzyskie, aby przezwyciężyć wyzwania Aspergera zespół.

Kiedy skończyłam 18 lat i nie miałam dokąd pójść poza kanapą w domu mojej siostry, nie pamiętałem nawet dokładnie twarzy mojego ojca. Kiedy próbowałem zdobyć wykształcenie i pracę, moja mama magicznie nie mogła nagle znaleźć mojego certyfikatu urodzenia ani innych potrzebnych mi dokumentów. Mój tata zabrał mnie więc wtedy do rejestru hrabstwa, aby uzyskać duplikaty. Mimo tego, że tata zgodził się abym z nim mieszkał, robił dla mnie wiele dobrych rzeczy i obdarzał mnie miłością, mój mózg był tak sprany przez te wszystkie lata z mamą, że nienawiść do niego była jakby wbudowana w mój system nerwowy. Czasem nie potrafiłem sobie z nią poradzić wskutek czego często kłóciliśmy się. Pewnego dnia, podczas kłótni, mój tata wyznał mi dlaczego on i moja mama się rozwiedli. Mama starała się o aborcję selektywną ze względu na płeć, a kiedy tata próbował ją powstrzymać od wyjścia z domu aby to zrobić, zadzwoniła na policję i powiedziała, że tata stosował wobec nie przemoc. Po wysłuchaniu tych informacji skonfrontowałem je z mamą, która próbowała snuć tę historię w sposób, który obwiniałby tatę, ale poza tym właściwie przyznała się do tego. Od tego czasu nawiązuję z mamą tylko minimalny kontakt w okolicach Świąt Bożego Narodzenia a poza tym nie rozmawiam z nią. Lata zajęło mi wyzdrowienie z traumy, której doznałem na skutek tych informacji. nie rozpoznałem nawet twarzy własnego ojca. Kiedy zacząłem próbować zdobyć wykształcenie i pracę, moja mama magicznie nie mogła znaleźć mojego urodzenia certyfikat lub inne potrzebne mi dokumenty. Więc mój tata zabrał mnie do rejestratora hrabstwa, aby uzyskać duplikaty. Pomimo pozwolenia mi żyć on i wiele innych miłosnych aktów, pranie mózgu z nienawiści do mojego taty było wciąż jest w moim systemie i często walczyliśmy. Pewnego dnia, podczas an argument, mój tata przyznał się do tego, dlaczego on i moja matka się rozwiedli- ona starał się o aborcję selektywną ze względu na płeć, a kiedy próbował ją powstrzymać od wyjścia, żeby to zrobić, zadzwoniła na gliny i powiedziała, że obraźliwy. Po wysłuchaniu tych informacji skonfrontowałem się z mamą, która próbowała snuć tę historię w sposób, który obwiniałby go, ale poza tym przyznał się do tego. Odkąd, Nawiązuję z nią minimalny kontakt w okolicach Świąt Bożego Narodzenia i inaczej nie rozmawiaj z nią. Lata zajęło mi wyzdrowienie z natychmiastowe zakłócenia, które spowodowały te informacje.

„Zbyt brzydki, by matka go kochała” – tak o sobie myślałem. Z takim podejściem do siebie miałem oczywiście problemy z randkowaniem. Skończyło się na szukaniu bójek, ponieważ nienawidziłem swojego życia. Szukałem gwałtownych konfrontacji, bo chciałem umrzeć. W końcu zostałem aresztowany a moje oceny z poziomu A (bardzo wysoki) spadły na samo dno. Mam nadzieję, że kiedyś będę mógł ukończyć szkołę. Taki mam plan. fraza „zbyt brzydka, by matka kochała” jako trafny opis ja, więc oczywiście zmagałem się z randkami. Skończyło się na atakowaniu i szukaniu bójek, ponieważ nienawidziłem swojego życia. Szukałem gwałtownych konfrontacji, bo chciałem umrzeć. W końcu doprowadziło to do aresztowania mnie i zobaczenia mojej prawie prostej Transkrypcje z college'u gwałtownie spadają i do dziś dopiero planuję wrócić do szkoły.

Prawo rodzinne stanu Kalifornia, przy rozwodzie bez winy, zdecydowanie faworyzuje matki i dyskryminuje ojców. Takie prawo ośmieliło a nawet zachęciło moją mamę do niewłaściwego zachowania wobec mnie. W rezultacie moje życie zostało zniszczone, zanim w ogóle się zaczęło. Obwiniam mamę, choć modlę się za jej zatwardziałą duszę, ale obarczam też wielką winą rządy, zarówno stanowy jak i federalny, którym bardziej zależy na fałszywych ideologiach egalitaryzmu niż na prawach człowieka, prawach dziecka. Mam nadzieję, że doczekam czasów kiedy to się skończy. Przychodzą mi do głowy słowa psalmisty: „Córko babilońska, pustoszycielko! Błogosławiony, kto ci odpłaci to, coś nam wyrządziła! Błogosławiony, kto pochwyci I roztrzaska niemowlęta twoje o skałę” w sądzie rodzinnym, który zdecydowanie faworyzuje matki i dyskryminuje ojcowie, dawali mamie wszelkie przepustki za złe zachowanie, a nawet zmotywował go. W rezultacie moje życie zostało zniszczone, zanim w ogóle zaczął się. Obwiniam mamę, choć modlę się za nią zatwardziała dusza, ale obarczam też wielką winą rząd, obaj stanowych i federalnych, którym bardziej zależy na fałszywych idolach egalitaryzmem niż o prawach człowieka dzieci i mam nadzieję zobacz dzień, w którym go nie będzie. Przychodzą słowa psalmisty: pamiętaj, „biada tobie o Babilonie, szczęśliwi będą ci, którzy ci odwdzięczą się uczyniłeś nam. Błogosławieni będą ci, którzy rozbijają głowy twym małe o skały”.

A jednak jest jedno, migoczące światełko nadziei. Cierpiałem na myśli samobójcze, pragnienia i pokusy od 11 do 31 roku życia i w ciągu miesiąca od otrzymania tego, co uważam za mój prawdziwy chrzest, dzięki łasce sakramentów i łasce relikwii obecnych w świątyni, w której zostałem ochrzczony, cudownie zostałem uzdrowiony. Żyję teraz każdego dnia w miłości do Boga i mojego bliźniego, starając się być godnym przebaczenia i cudownie otrzymanego uzdrowienia. bądź moim prawdziwym chrztem przez potrójne zanurzenie w rosyjskim prawosławiu Kościół, dzięki łasce sakramentów i łasce relikwie obecne w świątyni, w której zostałem ochrzczony, cudownie zostałem uzdrowiony z tego samego. Żyję teraz każdego dnia z miłości do Boga i mojego bliźniego, starając się być godnym przebaczenia i cudownym otrzymane uzdrowienie.

Dzięki wierze chrześcijańskiej nauczyłem się właściwego sposobu wychowywania dzieci, jak na ironię, tak jak robił to mój ojciec, traktując je jak miniaturowe osoby dorosłe, z miłością i delikatnie kierując je ku odpowiedzialności i cnocie, rozwijając ich ambicje a jednocześnie łagodząc je wiarą i samodyscypliną, aby mogli ofiarować swoje wyjątkowe talenty i zainteresowania Bogu i bliźniemu. wychowywać dzieci, jak na ironię, tak jak robił to mój ojciec, traktując je jak miniaturowe osoby dorosłe, tak jak są przedstawione na naszych ikonach i z miłością i delikatnie kierując ich ku odpowiedzialności i cnocie, zachęcając ich ambicje, jednocześnie łagodząc je wiarą i samodyscypliną, aby mogli ofiarować swoje wyjątkowe talenty i zainteresowania Bogu i ich bliźniego.

Mam nadzieję, że opowiadając moją historię, oszczędzę innym cierpień, które sam musiałem znosić. Oferuję swoją modlitwę wszystkim dzieciom cierpiącym wskutek niekompetencji sądów rodzinnych. Modlę się słowami Steven Foster: „Do tych wątłych istotek, z cichymi głosikami i błagalnymi spojrzeniami: życzę Wam, aby ciężkie czasy nie wróciły, i aby udało nam się wywalczyć sprawiedliwość - aby prawo dziecka zarówno do ojca, jak i do matki były zapisane w prawie”. cierpienia, jakie znosiłem. Oferuję wszystkim dzieciom cierpiącym na złośliwie niekompetentny sąd rodzinny modlitwa słowami Steven Foster: Do tych wątłych form, z cichymi głosami i błagalnymi spojrzeniami, ja życzę Ci, aby ciężkie czasy już nie nadejdą, a my będziemy osiągnąć sprawiedliwość i prawa dziecka zarówno do ojca, jak i do matki; być zapisane w prawie.