Baby Molly została stworzona na szalce Petriego w 1992 roku i zamrożona 14 października tego samego roku. 27 lat później została przeniesiona do łona Tiny Gibson i urodziła się 26 października 2020 roku. Ciało Tiny było także ciepłym pojemnikiem dla zamrożonej siostry małej Molly, Emmy, zaledwie dwa lata wcześniej. Zarówno Molly, jak i Emma były byłymi członkami prawie 1,000,000 XNUMX XNUMX dzieci na lodzie w tym kraju. Na szczęście dano im szansę na życie poprzez adopcję embrionów.

Molly i Emma to cuda nauki. Nie tylko dlatego, że mają pobił rekord najdłużej zamrożonych, a następnie pomyślnie wszczepionych embrionów, ale też sam fakt, że w ogóle się urodzili – tylko 7.5% dzieci stworzonych w laboratorium urodzi się żywy. Pozostałe 92.5% zostanie uznane za niezdolne do życia lub niewłaściwa płeć i „odrzucona”, nie przetrwa odwilży, umrze po przeniesieniu do łona matki lub zostanie zamrożona na czas nieokreślony.

Obecnie zamrożone małe życia są produktami ubocznymi zapłodnienia in vitro (IVF) i często pozostają resztkami po udanej implantacji ich rodzeństwa lub pozostają w zawieszeniu, podczas gdy rodzice oszczędzają na kolejną rundę implantacji. Inni należą do setki tysięcy zamrożonych zarodków porzuconych lub porzuconych przez ich biologicznych rodziców. Zajęcie się tym, co należy zrobić z tymi „nadwyżkami embrionów”, jest jednym z największych etycznych dylematów sztucznego rozmnażania i być może dla całej ludzkości.

Złożoność technologii reprodukcyjnych

Podczas gdy celebrujemy ucieczkę tych dziewczynek z zamrażarki i rodziców, którzy dali im zarówno łono, jak i dom, jako jasnoocy obrońcy praw dzieci, musimy również rozpoznać złożoność, jaką niesie ze sobą „postęp” w technologiach reprodukcyjnych.

Wielu dorosłych podchodzi do kwestii dawstwa plemników/jajek, macierzyństwa zastępczego, a teraz adopcji zarodków z perspektywy dorosłych zmagających się z niepłodnością – złamane serce dla każdej pary, która tęskni za dzieckiem. Dobrze i słusznie jest wczuć się w dewastację diagnozy endometriozy lub opłakiwać człowieka, który nie może mieć dzieci po leczeniu onkologicznym. Pragniemy, aby byli rodzicami, którymi tęsknią być – zwłaszcza w świecie, w którym coraz mniej ludzi uznaje małżeństwo i dzieci za dobro pozytywne, do którego powinniśmy dążyć. Kiedy jednak „leczenie” niepłodności angażuje osoba trzecia, cenę płacą dzieci.

Nawet tradycyjna adopcja, instytucja służąca potrzebującym dzieciom, wiąże się ze stratą dla dzieci. Adopcja może być zbawczym sposobem budowania rodziny: dziecko bez domu jest pobłogosławione rodzicami, kobieta w rozpaczliwej sytuacji może znaleźć ulgę, para modląca się o rodzinę przyjmuje dziecko w ramiona. Teraz wiemy jednak, że dziecko doświadcza traumy, gdy jest oddzielone od swojej rodzącej matki, mimo że jest bardzo pożądane i wychowywane z miłością przez adopcyjnych rodziców. Ta trauma może spowodować całe życie pełne wyzwań. Adoptycy często doświadczają głębokiego poczucia odrzucenia, żalu, winy, wstydu i problemów z tożsamością, gdy są wychowywani z dala od swoich genetycznych rodziców. Ci adoptowani nie są „źli”, a ich rodzice nie zrobili niczego „złego”. Jest to po prostu naturalny skutek głębokiej utraty, która rozpoczyna każdą adopcję – utraty pierwszej rodziny dziecka. Adopcja jest najlepszym rozwiązaniem sprawiedliwego społeczeństwa, aby zaradzić tej stracie.

Niektóre pary uważają, że reprodukcja przez osoby trzecie nie różni się od adopcji. Może być nawet lepiej, ponieważ dziecko nie dozna traumy związanej z utratą matki po urodzeniu. Dlatego wiele par, które zmagają się z niepłodnością, poszukuje dawcy nasienia lub komórki jajowej, aby zostać rodzicami. Niestety niewiele danych, które posiadamy na temat dawstwa nasienia, pokazuje, że dzieci poczęte przez osobę trzecią często radzą sobie gorzej niż osoby adoptowane jeśli chodzi o zaufanie rodzinne, przynależność, stabilność, walkę o tożsamość i nadużywanie substancji. Okazuje się, że decyzja o oddzieleniu dziecka od jego biologicznego rodzica (rodziców) w momencie poczęcia jest daleka od odkupienia. Raczej obciąża dzieci w sposób, do którego nawet tradycyjni adopcyjni nie mogą się odnieść.

Psychology Today zajęła się wyzwaniami, z jakimi borykają się dzieci poczęte przez dawcy w: Listopadowy artykuł 2013. Oprócz frustracji z powodu niemożności zidentyfikowania „prawdziwych” rodziców, dzieci te „wyrażają niepokój związany z własnym pochodzeniem. Niektórzy zmagają się z poczęciem, które nie wynika z miłości, ale z pobudek finansowych — i dla nich słowo „dawca” jest szczególnie nieprzyjemne. Inni martwią się, że mogą mieć ukryte schorzenie… Niektórzy wyrażają głęboki niepokój, że nieświadomie zakochają się w przyrodnim rodzeństwie”.

Widzimy więc, że zarówno adopcja, jak i koncepcja dawcy wiążą się ze stratą dla dzieci. Obie grupy mogą zmagać się długoterminowo i ani taryfy grupowe, ani wychowywane dzieci przez własnych biologicznych rodziców, Jeszcze adopcja wspiera prawa dziecka ponieważ dorośli starają się zaradzić utracie rodziców dziecka, podczas gdy koncepcja dawcy narusza prawa dzieci ponieważ powoduje utratę rodzica (rodziców) dziecka. I to rozróżnienie ma znaczący wpływ na rosnące dziecko.

„Alternatywy” dla adopcji zarodków

Zanim przyjrzymy się za i przeciw adopcji embrionów, musimy zacząć od zajęcia się alternatywami dla tych „nadwyżkowych” embrionów.

Jeśli chodzi o dylemat niechcianych dzieci w zamrażarce, Amerykańskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu (ASRM) oferuje trzy opcje:

  • Odmrozić i odrzucić
  • Przekaż darowiznę na badania
  • Darowizna/adopcja zarodków

ASRM nie wymienia opcji, która honoruje prawa dzieci – zarówno ich prawo do życia, jak i ich prawo do matki i ojca – prawo uznane i przestrzegane w międzynarodowych traktatach dotyczących praw człowieka. Ta opcja jest taka – matka i ojciec, którzy stworzyli te dzieci, przenoszą je do łona własnej matki. Rozważając prawa dzieci, dorośli muszą robić trudne rzeczy, aby prawa dzieci były chronione.

Pierwsze dwie opcje ASRM nie są dostępne dla tych, którzy wierzą w prawa dzieci; nie rozmrażamy i nie wyrzucamy żadnego człowieka, bez względu na jego wiek, stadium czy zdolność do życia, i nie oddajemy czyjegoś ciała do naukowych eksperymentów. Ale co z tymi prawdziwymi, ale niezwykle rzadkimi przypadkami, w których biologiczna matka nie może nosić dziecka, być może dlatego, że przeszła histerektomię lub zmarła?

To pozostawia adopcję/oddanie zarodków. O zaletach i wadach adopcji embrionów pisałam obszernie w mojej nadchodzącej książce, ale tutaj jest wersja z nutami iskry. Ostrzeżenie: niektóre myśli i doświadczenia osób powstałych w wyniku poczęcia dawcy mogą być trudne do przetworzenia, ale jeśli mamy nadzieję zająć się etycznymi konsekwencjami ART, musimy uznać przeżyte doświadczenia osób najbardziej bezpośrednio dotkniętych – dzieci.

Korzyści i wyzwania adopcji zarodków

Możemy teraz wrócić do kwestii adopcji embrionów. Czy jest to opcja odkupieńcza, taka jak tradycyjna adopcja? A może bardziej przypomina dawstwo spermy i komórek jajowych? Jak zobaczymy, adopcja zarodka jest zarówno podobna, jak i niepodobna do adopcji i dawstwa nasienia/jaja.

Plusy adopcji zarodków

  • Dzieci tradycyjnej adopcji tracą relację ze swoimi biologicznymi rodzicami i biologiczną matką, powodując to, co wielu adopcyjnych określa jako „pierwotna rana”. W przeciwieństwie do tego, dzieci adoptowane przez embriony cieszą się stałą relacją z biologiczną matką, co prawdopodobnie przyniesie im korzyści, jeśli chodzi o przywiązanie i zaufanie. Ta bliska więź z matką pozwoliła Hannah Sterge, pierwsze dziecko urodzone przez adopcję zarodka 21 lat temu, czas na zrozumienie i przetworzenie jej wyjątkowej historii narodzin. „Nie wydaje mi się, że dopiero, gdy dorosłam, zaczęłam bardziej identyfikować się z ogólnym światem adopcyjnym, ponieważ… mój początek jest po prostu inny od wszystkich innych… Gdy dorosłam, zdałam sobie sprawę: „Och, jestem adoptowana i mam biologiczna rodzina, bo nigdy nie przyszło mi to do głowy, ponieważ moja mama jest zarówno moją biologiczną mamą, jak i moją adopcyjną mamą, o czym niewiele osób może powiedzieć. Myślę, że pełne zrozumienie tego zajmie całe życie, a ja wciąż staram się to zrozumieć i przetworzyć, kiedy wyjaśniam to ludziom”.

Wyzwania adopcji zarodków

  • Dzieci adoptowane przez embriony będą zmagać się z tymi samymi pytaniami o tożsamość i „oszołomieniem genealogicznym”, co wielu adoptowanych i dzieci poczęte przez dawcę Twarz. Potrzeba poznania swoich biologicznych rodziców jest powodem, dla którego 95% adopcji jest dziś „otwartych”, z pewnym poziomem kontaktu z rodziną urodzenia dziecka. Dzieci chciały wiedzieć, od kogo pochodzą.
  • Wielu będzie musiało zmagać się z faktem, że mają pełne genetyczne rodzeństwo wychowywane przez własnych biologicznych rodziców. Zapytany o to, jaki ciężar może to nałożyć na rosnące dzieci Gregory Loy, poczęty od dawcy nasienia, zauważa: „To są dzieci dorastające bez więzi ze swoimi genetycznymi krewnymi i powinny po prostu usiąść i być w porządku z bo „ktoś” ich chciał. Wraz z tym stwierdzeniem muszą pogodzić się z myślą, że ktoś inny, ich prawdziwi rodzice, ich nie chciał”.
  • Emma i Molly mogą prawdopodobnie mieć trudności z przetworzeniem dziwnego faktu, że gdyby urodziły się naturalnie, mogłyby być najlepszym przyjacielem ich matki, a nie jej córką. Te scenariusze rodem z science fiction dotyczą Elizabeth Howard, również urodzonej przez dawcę nasienia. „Jeśli trzymano je w zamrożeniu przez wiele lat, ich genetyczni rodzice mogą być starsi lub martwi, zanim będą wystarczająco dorośli, by kwestionować ich pochodzenie… A co z ich zamrożonymi braćmi i siostrami, potencjalnie dziesiątkami z nich, którzy nie mieli tyle szczęścia ? A co z ich żyjącym rodzeństwem, które nie zostało zamrożone? Mogą być o wiele lat starsze…”
  • Adopcja zarodków nie ogranicza praktyki tworzenia dziesiątek „nadwyżek embrionów”, mimo że bardzo niewiele par faktycznie wychowuje dziesiątki dzieci. Jeden z mężczyzn poczętych od dawcy podzielił się ze mną: „Najbardziej ohydnym problemem związanym z dawstwem zarodków jest to, że zachęca ono instytucje zajmujące się płodnością do przypadkowego tworzenia większej ilości podczas leczenia bezpłodności, gdzie w przeciwnym razie nie byłyby potencjalnie tak nonszalanckie”.

Więc co para ma zrobić?

Bezdzietność jest bolesnym doświadczeniem, a jeśli para jest częścią kultury, która ceni i zachęca do tworzenia rodziny, bezpłodność jest szczególnie bolesna. Dla wielu niemożność poczęcia i zrodzenia dzieci staje się sprawdzianem wiary, a niektórzy kwestionują ich godność posiadania dziecka – czy to jest jakaś kara od Boga? Jednak pomimo bardzo realnego bólu doświadczanego przez osoby cierpiące na niepłodność i współczucia, jakie wobec nich żywimy, obowiązkiem nas jest również rozważenie bardzo realnych wyzwań, z jakimi boryka się wiele dzieci powstałych w wyniku rozmnażania przez osoby trzecie. Droga do rodzicielstwa nie powinna po prostu przenosić pragnienia dorosłego do dziecka na pragnienie dziecka za zaginionego biologicznego rodzica.

Te niezamierzone i negatywne konsekwencje terapii sztucznego rozrodu leżą u podstaw społeczności wyznaniowych, zniechęcając do stosowania metod niepłodności osób trzecich i ostrzegając przed tworzeniem niewykorzystanych i niechcianych embrionów. Poglądy Kościoła katolickiego wszystkie in vitro, w tym używanie gamet osób trzecich, jako niemoralne i sprzeciwiające się zniszczenie życia co często następuje poprzez zapłodnienie in vitro. Napomnienie Chrystusa, by chronić „najmniejszy z nich”, sprawia, że ​​użycie dawstwa nasienia i komórek jajowych nie jest początkiem dla ewangelików, którzy uznają, że rozmnażanie przez osoby trzecie zmusza dziecko do poświęcenia się za nich, a nie dorosłego poświęca się za dziecko.  muzułmaniewierzą, że „żadna osoba trzecia nie powinna ingerować w małżeńskie funkcje seksu i prokreacji. Macierzyństwo zastępcze nie jest akceptowane w islamie”. Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich podaje następujące informacje: rada: „Wzorzec męża i żony dostarczających ciała duchowym dzieciom Bożym jest wyznaczony przez Boga… Kościół odradza sztuczne zapłodnienie lub zapłodnienie in vitro za pomocą nasienia kogokolwiek poza mężem lub komórki jajowej od kogokolwiek poza żoną. Jest to jednak sprawa osobista, która ostatecznie jest pozostawiona osądowi i modlitewnemu rozważeniu prawowitego małżeństwa mężczyzny i kobiety”. Różnorodne religie są zjednoczone w wierze, że prokreacja ludzka ma boskie pochodzenie i dlatego należy ją traktować z największą troską i szacunkiem – nawet z podziwem. Podobnie, święta natura życia i bosko zaprojektowany związek między dziećmi a matką i ojcem, którzy je tworzą, powinny dać każdej parze przerwę, jeśli sugeruje się użycie gamety innej firmy jako lekarstwa na bezpłodność.

Kiedy pytanie brzmi: życie lub śmierć, poprawna odpowiedź zawsze brzmi: życie! Życie Emmy i Molly jest godne świętowania, a ich przybrani rodzice zasługują na nasze wsparcie i wdzięczność. Adopcja zarodków jest jedyną opcją uhonorowania dziecka dla embrionów, które naprawdę nie mają innej drogi życiowej. Jednak nadal musimy być uczciwi w kwestii kosztów etycznych i rodzinnych, jakie adopcja zarodków nakłada na dzieci.

Jako obrońcy praw dzieci, narodziny Emmy i Molly powinny skutkować dwiema pozornie sprzecznymi, ale równoczesnymi reakcjami: podwojeniem naszych wysiłków, aby powstrzymać tworzenie nadwyżek embrionów pozostawionych do marnowania w zamrażarkach oraz uczczeniem dwóch pięknych dziewczynek. kto to zrobił.

(TLUMACZENIE NA RAZIE TYLKO AUTOMATYCZNE). (Pierwotnie opublikowany w Magazyn Meridian)

Sprawdź naszą nową książkę!

Ta książka łączy badania o złotym standardzie z setkami historii od dzieci, z których wiele nigdy wcześniej nie zostało opowiedzianych.

EnglishPolski
Udostępnij to