(Tłumaczenie na razie tylko automatyczne). Moi rodzice pobrali się w wieku 18 lat z powodu mojego zbliżającego się przyjazdu. Moja mama i ja – wraz z bratem, który przybył 15 miesięcy później – mieszkaliśmy z dziadkami ze strony matki przez pierwsze kilka lat mojego życia. Mój tata był w Siłach Powietrznych Stanów Zjednoczonych i stacjonował daleko, więc uznali, że pobyt mojej mamy w domu z rodzicami jest najlepszą rzeczą dla naszej rodziny. Były to lata ciche, spokojne i pełne bezpieczeństwa. Wszystko się zmieniło, kiedy wyprowadziliśmy się po zwolnieniu taty. Odtąd dom moich wczesnych lat był wypełniony gwałtowną kłótnią słowną, a także nadużywaniem alkoholu i narkotyków.

Moi rodzice regularnie spotykali się w naszym domu, gdzie ich grupa przyjaciół wymieniała jointy lub bongo po naszym salonie, podczas gdy mój brat i ja byliśmy tam w pokoju, obserwując i wąchając wszystko. Dla mnie to było zupełnie normalne, do tego stopnia, że ​​pewnego dnia, kiedy miałam siedem lat, pokazywałam sąsiadowi sprzęt do narkotyków w naszym samochodzie, spokojnie określając każdy przedmiot i do czego służy. Ta rozmowa została przerwana przez moją mamę, która wezwała mnie do domu. W chwili, gdy byłem w środku, szarpnęła mnie za ramię i wysyczała, że ​​nigdy więcej nie będę z nikim rozmawiać o takich rzeczach. Powiedziała, że ​​jeśli to zrobię, ona i mój tata trafią do więzienia. To był pierwszy moment, w którym zdałem sobie sprawę, że to, co robili moi rodzice, było nielegalne, a moja mama siłą werbowała mnie jako partnera w swoich kłamstwach wobec świata, używając mojego strachu przed utratą rodziny jako motywatora. I zadziałało, bo choć nasza rodzina była niedoskonała, możliwość jej utraty przerażała mnie. Miałem wizje, że zostanę zabrany do opieki zastępczej i nigdy więcej nie zobaczę moich rodziców, brata, dziadków czy kuzynów. Patrząc wstecz, jako osoba dorosła, zdaję sobie sprawę, że moi dziadkowie wkroczyliby i zabrali nas, ale potem, jako pierwszoklasistka, uważałam, że muszę kłamać, aby chronić rodzinę, trzymać nas razem, chronić się przed byciem. zabrany z jedynego domu, jaki miałem.

Więc zostałem strażnikiem sekretów moich rodziców. Kiedy moja babcia – która zabrała mnie do kościoła, która miała mnie w domu, kiedy mama była w pracy – przychodziła do naszego domu, krzyczałam, biegnąc przed nią: „Gram wchodzi”. Byłam dorosła, zanim powiedziała mi, że wie, dlaczego to robię, więc wszystkie rzeczy, których nie powinna widzieć, można było odłożyć. I nikomu nie mówiłem o bójkach, które regularnie słyszałem – krzykach, przeklinaniu i trzaskaniu rzucanymi przedmiotami, podczas gdy leżałem w łóżku, płacząc, kuląc się pod kołdrą i modląc się, aby to się skończyło. Jedna z tych kłótni między moimi rodzicami złamała palec mamie. Mój brat i ja widzieliśmy to następnego ranka, spuchnięte i posiniaczone. Nigdy o tym nie mówiła. Nigdy nie rozmawialiśmy o żadnej z tych kłótni, po prostu udawaliśmy, że się nie wydarzyły, pomimo jej zalanej łzami twarzy i nieobecności mojego taty. Okłamała moich dziadków w sprawie przyczyny złamanego palca, tak jak kłamała prawie we wszystkim innym.

Ale objawienie największego kłamstwa przyszło do mnie, gdy miałam 14 lat. Odwożąc mnie do domu, dziadek powiedział mi przerywając słowami, że ojciec w moim domu nie jest tak naprawdę moim tatą. Mówił o tym, że chciał mi powiedzieć od początku, pomimo sprzeciwu mamy, o tożsamości mężczyzny, którego niejasno pamiętałam jako starego przyjaciela mojej mamy z liceum. Przypomniałem sobie, że spotkałem go od czasu do czasu. Wiedziałem, że przez lata wysyłał mi prezenty urodzinowe, ale nigdy nie wysłał prezentów mojemu bratu. Zawsze czułem dziwną naturę tego, ponieważ wiedziałem, że coś jest nie tak z moimi brązowymi oczami, podczas gdy żaden z rodziców w moim domu nie miał. Później nawet pamiętałam, że pytałam mamę o moje pochodzenie, kiedy znalazłam metrykę i zadałam pytania dotyczące ślubu, który odbył się zaledwie miesiąc przed moimi narodzinami. Zapytałem wtedy moją mamę, czy wiedziała, że ​​mój tata jest MOIM tatą. Jej przerażona odpowiedź sprawiła, że ​​poczułem się winny, nawet za to, że zapytałem, jakbym ją obraził i sugerował rzeczy dotyczące jej cnoty lub honoru. A teraz wiedziałem, że przez cały czas jakoś wiedziałem. Ponieważ główną emocją, jaką odczuwałem w tej stracie jedynego ojca, jakiego kiedykolwiek znałem, była ulga, ulga, ponieważ nigdy nie kochałem go tak, jak myślałem, że powinienem, ponieważ wiedziałem w głębi serca, że ​​nie traktuje mnie jak cenną córkę pragnął być. Zawsze się zastanawiałem, dlaczego. A teraz wiedziałem.

Ta informacja została potwierdzona przez łzy przez moją mamę tego wieczoru, gdy wypłynęła jej długa, zawiła historia. I w tym momencie zrobiło mi się jej żal, naprawdę widziałem ją jako ofiarę losu i okoliczności. Kochałem ją i nadal chciałem wierzyć, że jej motywy były czyste. Jednak, jak miałam się przekonać w następnych latach, nawet podczas tej spowiedzi moja mama oszukiwała mnie i wszystkich wokół niej. Postanowiła nie ujawniać przede mną tożsamości mojego prawdziwego ojca, aby siłą wypchnąć go z mojego życia, podczas gdy poślubiła innego mężczyznę i przedstawiła go jako mojego tatę. Chociaż powiedziała mężowi, że nie jestem jego, rzuciła inne kłamstwa, żeby go usidlić – że została zgwałcona, że ​​mój tata nie chciał się z nią ożenić. Rzeczywistość była taka, że ​​mój tata był załamany jej ucieczką, jej odmową poślubienia go, utratą córki. Spędził lata w emocjonalnym wstrząsie, zanim w końcu znalazł uzdrowienie w Chrystusie. A w ciągu następnych kilkunastu lat musiałem poskładać swoją tożsamość, nie bardzo wiedząc, kim jestem. Na pierwszy rzut oka wyglądałem dobrze, świetnie w szkole średniej i na studiach. Ale czułem się zagubiony, niepewny, bezbronny i niepewny. W tym okresie byłam ofiarą wykorzystywania seksualnego. I wahałam się między przekonaniem, że to często powtarzane kłamstwo mojej matki nie miało wpływu na moje codzienne życie, a dokonywaniem wątpliwych wyborów, o których teraz wiem, że pochodziły z głębokiej niepewności co do tego, kim jestem i czy naprawdę mam jakieś znaczenie.

Nawet będąc blisko mojego dziadka przez całe moje dzieciństwo, który kochał mnie i zapewniał ojcowską miłość, jako młoda kobieta zawsze czułam głębokie poczucie nieodpowiedniej postawy. A poznanie „dlaczego” tego nie zmieniło; Nadal czułem się odcumowany i złamany w fundamentalny sposób. I byłem zły, bardzo zły. Miałam 25 lat i świeżo wyszłam za mąż, zanim zdałam sobie sprawę z głębi mojego gniewu. Był oczywiście skierowany do mojej mamy, ale także do ojca, którego nie miałam jako dziecko. I pisałem do niego, zjadliwymi listami z oskarżeniami o to, że pozornie porzucił mnie na pastwę matki. Był wówczas żonaty i ojciec dwóch młodych chłopców. A listy, które do mnie pisał, były samą łaską, wyjaśniając mi, jak bardzo mnie pragnął, o złej radzie, którą otrzymał – mówiąc mu, że nie ma sensu walczyć, gdy inny mężczyzna jest wymieniony na moim akcie urodzenia. Wiedział teraz, oczywiście, że mylił się, spełniając żądania mojej mamy. I opisał, jak wciągnął jednego ze swoich synów na kolana, kiedy czytał mój list, i powiedział mu o tej małej dziewczynce, która nie miała kolan tatusia dla pocieszenia, kiedy była mała. To był początek pojednania z nim, ale minęły lata, zanim poczułam się na tyle komfortowo, by wyciągnąć rękę w namacalny sposób. Czułem się niezręcznie i powściągliwie wobec tego człowieka, który pomógł mnie stworzyć, a nie wiedziałem, jak temu zaradzić.

Dziś jestem mamą trójki nastolatków; Od prawie 22 lat jestem mężatką, z mężem, który pomógł mi nauczyć, że mogę znów ufać. I mogę powiedzieć z absolutną pewnością, że istotnym elementem mojego uzdrowienia, przywrócenia mojej tożsamości przez Boga, było nawiązanie relacji z moim biologicznym ojcem. Znalazłem nieograniczoną wspólną płaszczyznę i wspólne cechy z tym człowiekiem, który mnie nie wychował, a Bóg przemówił do mnie tak wyraźnie, że ta więź ma znaczenie, że zaprojektował ją w potężnym celu. Uzdrawia moje serce na wielu płaszczyznach dzięki tej znalezionej więzi z moim ojcem. A obserwowanie mojego męża, ojca, naszych własnych dzieci, również było częścią tego uzdrowienia. Nie potrafię właściwie opisać szczególnej radości, jaką odczuwam, gdy jestem świadkiem chwil radości i zabawy między moim mężem a naszą jedyną córką. Widzę w nich to, co przegapiłem, ale ta dziura w moim sercu wypełnia się teraz z dnia na dzień.

To jednak inna historia w odniesieniu do mojej mamy. Niedawno straciła męża od 46 lat. Jego śmierć przyniosła jej wszystkie problemy z uzależnieniem, a ona prawie zmarła z powodu przedawkowania narkotyków, połączonego z zawałem serca i udarem mózgu, kilka dni po jego śmierci. Chociaż jest teraz trzeźwa, czasami zastanawiam się, czy kiedykolwiek będę w stanie jej zaufać. Złamała mnie w fundamentalny sposób, którego, jak sądzę, nadal nie rozumie. I w każdej interakcji z nią moja czujność jest w górze, chroniąc się przed dalszymi zranieniami. Często mówię mojej 13-letniej córce, jak bardzo cenię naszą bliskość, ponieważ nigdy nie byłam tak bliska mojej własnej mamie. Chociaż Bóg dał mi surogatki w mojej zmarłej babci i ukochanej ciotce, przez większość mojego życia czułam się okradziona z obojga rodziców. Bóg uzdrawia, co boli w stosunku do mojego taty, ale nie wiem, czy kiedykolwiek będę blisko mojej mamy na tej ziemi. Wiele razy mówiła mi, że myślała, że ​​robi to, co w tamtym czasie było najlepsze, mimo że tak wielu w jej rodzinie błagało ją, by powiedziała mi prawdę. Niewiele posunęłam się naprzód w omijaniu jej wymówek dla kłamstw, nakłaniając ją, by zobaczyła, że ​​jej najważniejszą pracą jako mojej matki jest stawianie moich potrzeb ponad własne. A teraz, jako matka, nie mogę pojąć wyboru, jakiego dokonała, by postawić siebie i swoje pragnienia nad moim prawem do poznania własnego ojca. Kłamała, żeby zatrzymać mnie dla siebie i zachować świat, który zbudowała w nienaruszonym stanie. W końcu jednak jej kłamstwa eksplodowały ten świat, a ja odnalazłem swoją rodzinę i przynależność do mężczyzny, którego trzymała przede mną przez lata.

Sprawdź naszą nową książkę!

Ta książka łączy badania o złotym standardzie z setkami historii od dzieci, z których wiele nigdy wcześniej nie zostało opowiedzianych.

Chinese (Traditional)CzechEnglishFrenchGermanKoreanLatvianPolishPortugueseSlovakSpanish
Udostępnij to