(Tłumaczenie na razie tylko automatyczne). Moja adopcja była zaplanowana zanim się urodziłam. Moi adopcyjni rodzice byli małżeństwem przez około 9 lat ale nie mogli mieć dzieci. Moja przybrana matka nie pragnęła niczego bardziej niż być mamą. Moja biologiczna matka była mężatką ale miała romans z żonatym mężczyzną. Biologiczna mama doświadczyła pewnego społecznego ostracyzmu, co było powszechne w latach 60-tych, w tym odrzucenia przez własną matkę. Mama miała córkę z pierwszego małżeństwa, cztery lata starszą ode mnie a jej mąż próbował oddzielić siebie i moją siostrę od mamy. Historia „podkradania” sobie dziecka w tę i z powrotem doprowadziła moją mamę na skraj samobójstwa. W międzyczasie mama poznała mojego biologicznego tatę i tak zostałam poczęta.

Bio-mama trafiła na oddział psychiatryczny na około trzy tygodnie, ponieważ miała myśli samobójcze. Tam dowiedziała się, że jest ze mną w ciąży. Została oddzielona od męża i skończyła mieszkając z innym mężczyzną i najwyraźniej był to intymny związek również dlatego, że powiedziała mi w liście, że myśli o poślubieniu go, ale dowiedziała się, że ją zdradza. W tym czasie ukończyła szkołę średnią. Wkrótce po zerwaniu ze swoim „zwyczajowym” mężem ponownie wyszła za mąż i mam brata, cztery lata młodszego ode mnie, z tego małżeństwa. Ale jeszcze nie skończyła. Wszyscy jej mężowie byli agresywni i chociaż pozostawała w związku małżeńskim z ojcem mojego młodszego brata przez jakieś 16 do 20 lat, skończyło się to rozwodem. Trzy dni po rozwodzie z ojcem mojego brata, zgodnie z aktami małżeństwa na Ancestry.com, wyszła ponownie za mąż i pozostała z tym mężczyzną aż do jego śmierci w 2003 roku. 

W jakiś sposób lekarz, z którym spotykały się zarówno moja bio-mama, jak i adopcyjna mama, zdobył informacje o moich biologicznych rodzicach. Zawierała datę urodzin biomamy, imię i stan urodzenia. Dzięki temu udało mi się zdobyć kopię jej metryki urodzenia. Od tego momentu zacząłem pisać listy do osób w jej stanie urodzenia, które nosiły to samo nazwisko. Połączyłem się z kuzynem, który miał adres bio-matki. Napisałem do niej. Nigdy nie zapomnę naszej pierwszej rozmowy telefonicznej. Pierwszą rzeczą, którą powiedziała, było „Kim jesteś i czego ode mnie chcesz?”, tonem, który był wyraźnie agresywny. Moje serce zamarło, ale trzymałem się tego i ona zmiękła, zanim odłożyliśmy słuchawkę. Powiedziałem jej, że tylko jej biologiczna, oddana do adopcji córka mogła jej powiedzieć, ponieważ była tak skryta w sprawie swojego „błędu”. Znałem nazwisko mojego bio-ojca i jego opis.

Stamtąd udało mi się znaleźć moją biologiczną rodzinę ze strony ojca. Byli zszokowani, gdy dowiedzieli się, że ich ojciec był niewierny. Jeden bio-przyrodni brat, który rozmawiał ze mną, powiedział, że biorąc pod uwagę skłonność ich ojca do „spacerowania”, pozostawiając ich bez pieniędzy i jedzenia, nie powinien być zaskoczony, gdy dowiedział się, że jego ojciec miał romans. Udało mi się dostarczyć wystarczająco dużo informacji, w większości od mojej bio-matki, żeby przynajmniej przekonać przyrodniego brata, żeby zrobił ze mną test DNA. Rodzina ze strony ojca po prostu nie potrafiła tego pojąć i była bardzo sceptyczna, a nawet przestraszona, że ​​jestem jakimś oszustem. Test DNA dowiódł, że ja i mój przyrodni brat jesteśmy przyrodnim rodzeństwem. Test wykazał 99.98% prawdopodobieństwa, że ​​mamy tego samego ojca. Stamtąd udało mi się spotkać jeszcze jednego brata i porozmawiać z jednym przez telefon. Siostry nigdy nie wydawały się być zainteresowane kontaktem ze mną, zwłaszcza że jest tylko kilka miesięcy starsza lub młodsza ode mnie.

Moja adopcja nigdy nie była utrzymywana w tajemnicy. Byłem bardzo ceniony przez moją przybraną matkę i całkowicie akceptowany przez jej rodzinę. Mój przybrany tata miał pewne problemy – nie był zbyt dojrzały – i teraz wierzę, że mógł cierpieć na chorobę psychiczną, być może depresję maniakalno-depresyjną, ale być może także zaburzenie osobowości. Wracając do adopcji. Dzięki informacjom, które miała moja przybrana matka, które były trochę pomieszane, ale w tym względzie bliskie prawdy, wiedziałem, że jestem po części rdzennym Amerykaninem. Miałem wrażenie, że mam 1/16 Cherokee, ponieważ moja bio-mama myślała, że ​​to 1/8 Cherokee. Przeszukując stronę Ancestry.com nie znaleziono żadnego natywnego DNA po mojej matczynej stronie, pochodzącego od domniemanego krewnego Cherokee. Ale to, czego nie było w notatkach mojej adopcyjnej mamy, to fakt, że mój ojciec miał 1/16 Chickasaw. Tak więc kwestia tożsamości była dla mnie taka: byłem częściowo rdzennym Amerykaninem. To było coś, o czym myślałem, że dało mi tożsamość, wyjątkowość i jakąś wartość. Uczepiłem się tego, ponieważ to było wszystko, co musiałem zdefiniować moją historię genetyczną. Stało się to dla mnie niezmiernie ważne, chociaż nie miałem na to dokumentacji ani „dowodu”.

Tak więc, po spotkaniu z moim bio-przyrodnim bratem i dowiedzeniu się, że on i wszystkie jego pełne rodzeństwo mają obywatelstwo z Chickasaw Nation, postanowiłem również zdobyć moje. To jest coś, co musi się zmienić w naszym systemie prawnym i systemach opieki społecznej: adoptowane dzieci dorosłych muszą mieć łatwiejszy dostęp do swoich akt urodzenia. Nie jestem pewien, jak to zrobić w sposób sprawiedliwy i bezpieczny dla wszystkich zainteresowanych stron, ale w dzisiejszych czasach to śmieszne być tak ścisłym z zapisami. Stan, w którym się urodziłem i wychowałem, złagodził ich ograniczenia, ale ponieważ urodziłem się przed określoną datą, moje akta są nadal zapieczętowane. Trwa to już ponad trzy lata i to wszystko jest śmieszne, bo mam już kontakt z moją biorodziną. Ale to nie zadowoli BIA ani Chickasaw: chcą „oficjalnej” i sądowej dokumentacji. I chociaż kolejny test DNA przeprowadzony przez prywatne laboratorium, które nie zostało rozpoznane, i przez Ancestry.com, połączył mojego przyrodniego brata i mnie jako rodzeństwo, to nie spełnia BIA ani Chickasaws.

Akta urodzenia to jedna z kwestii, z którą musiałam się uporać jako adopcja. Teraz zajmę się perspektywą dziecka, które doświadczyło rozwiedzionych rodziców. Jak już powiedziałem, mój przybrany tata miał pewne problemy. Miał skłonność do nie wracania do domu przez wiele dni. Dorastałem wierząc, że to normalne, że ojcowie zostają w pracy, kiedy mają dużo pracy. Tak mi powiedziano. Tata nie był tak niezawodnym dostawcą, jak chciałaby moja mama. W końcu nie mogła tego dłużej znieść i zdecydowała, że ​​rozwód jest jedyną odpowiedzią na jej problemy. Po 19 latach małżeństwa, a tata wielokrotnie startował, rozwiedli się tuż przed moimi dziewiątymi urodzinami. Mniej więcej rok później mama ponownie wyszła za mąż. Przyznała swojej drogiej przyjaciółce, że oprócz bezpieczeństwa finansowego, którego szukała, mój ojczym prawdopodobnie bardziej ją pociągał fizycznie niż cokolwiek innego. Przyznaję, będąc kobietą, że kobiety są niezwykle zainteresowane bezpieczeństwem, zwłaszcza gdy mają dzieci. Moja adopcyjna mama zaszła w ciążę kilka miesięcy po moim urodzeniu. Chłopiec miał trudny poród, a potem dorastał, miał trudności w nauce i problemy behawioralne. Moja mama, niech ją Bóg błogosławi, sumiennie i bohatersko się nim opiekowała. Mój przybrany brat przechodził kolejne kryzysy, gdy dorastałem. Tak więc mama była naprawdę zmotywowana, aby znaleźć męża z dobrym ubezpieczeniem zdrowotnym. Znalazła to u mojego ojczyma. Ale ojczym też miał problemy. Ponieważ wciąż żyje, w tym roku skończy 9 lata, ograniczę to, co mam o nim do powiedzenia, ale bez wahania mogę powiedzieć, że wolałbym mojego niestabilnego przybranego tatę. Nie było uczucia ani afirmacji mojej wartości z moim ojczymem, a także sporo zastraszania. W każdym razie trwało to około roku. Mama rozwiodła się z nim. Sprowadził tatę z powrotem na kilka lat. Do tego czasu mój przybrany brat miał drgawki i po prostu nie mógł chodzić do szkoły. Problemy z zachowaniem przekształcały się w coś w rodzaju schizofrenii. Mama miała wybór i to nie dla jej własnej korzyści, ale z korzyścią dla mojego brata. Wyrzuciła tatę i wróciła do mojego ojczyma. W tej historii jest o wiele więcej, ale to jest jej najważniejszy punkt. Mama w końcu wyszła ponownie za mąż za mojego ojczyma i pozostali w związku małżeńskim aż do jej śmierci w 92 roku. Ale to nie było dla niej szczęśliwe małżeństwo i żałowała, że ​​wyrzuciła tatę po raz drugi, ponieważ do tego czasu dorósł. Ale nie mógł zapewnić bezpieczeństwa finansowego, jakie robił ojczym, a mama była zdeterminowana, aby upewnić się, że mój brat ma to, czego potrzebuje w zakresie opieki medycznej.

Czy mogę ją za to winić? Nie. Ale rzeczywistość jest taka, że ​​zarówno mój przybrany tata, jak i ja, cierpieliśmy. Doświadczyłam tak wielu uzdrowień, kiedy tata mieszkał z nami pomiędzy małżeństwami z moim ojczymem. Byłem zdruzgotany, gdy mama go wyrzuciła, tak jak wtedy, gdy wyjaśniono mi, że mam 8 lat, że tata nie będzie już z nami mieszkał, ponieważ mama i tata na stałe się rozstali z tym czymś, co nazywa się rozwodem. Miałam 13 lat, kiedy tata odszedł po raz drugi. Zły czas. Czy to jakaś niespodzianka, że ​​mam do czynienia z depresją?

Wybaczam rodzicom. Kocham moich rodziców. Nie jestem tak wyrozumiały ani pełen łaski w stosunku do moich bio-rodziców, ale rozumiem, że byli złamanymi ludźmi robiącymi to, co robią złamani ludzie. Czy zrobili to, co było słuszne? Nie. Czy to było szkodliwe? Tak.

Więc co z tym zrobimy? Uznajemy prawdę, że dzieci potrzebują zamężnej, biologicznej matki i ojca, aby uzyskać optymalne warunki do rozwoju i dojrzewania. W rzeczywistości jest to trudne do osiągnięcia, ale jest idealne. Mój mąż i ja wkrótce będziemy małżeństwem 31 lat. Nie zawsze było to łatwe, ale trzymaliśmy się razem, ponieważ wierzymy, że jest to wola Boża, i dlatego, że jest to najlepsze nie tylko dla naszych dzieci, ale dla całego społeczeństwa. Nasze dwie córki doskonale radziły sobie w szkole, ukończyły college jako najlepsze w swoich klasach i żyją niezależnie. Nie biorą narkotyków, nie śpią w pobliżu. Nie piją dużo. Młodsza córka złamała mi serce mieszkając ze swoim chłopakiem, ale tak naprawdę to jedyny poważny związek jaki miała. Aprobuję młodego człowieka i mam nadzieję, że pewnego dnia się pobiorą. Nasze dzieci są w porządku. Nie jesteśmy idealnymi rodzicami, ale nasze dzieci przetrwały z niewielkim żalem i trudnymi lekcjami. Warto było odłożyć na bok moje egoistyczne pragnienia, aby moje dzieci odniosły sukces. Oboje dostrzegają wartość pozostawania w związku małżeńskim rodziców, ponieważ widzą, jakim bałaganem są ich koledzy z klasy, którzy mieli rodziców, którzy nie pozostali w związku małżeńskim lub mieli wielu partnerów.

Zamiast edukować nasze społeczeństwo o korzyściach z wychowywania dzieci w jednym małżeństwie, nasze społeczeństwo czci dorosłych. To haniebne i przerażające, ponieważ może tylko przynieść żal. Jestem wdzięczny, że robi się coś, aby zwrócić uwagę na ten problem.

Sprawdź naszą nową książkę!

Ta książka łączy badania o złotym standardzie z setkami historii od dzieci, z których wiele nigdy wcześniej nie zostało opowiedzianych.

EnglishPolski
Udostępnij to