Trudno jest odkryć prawdę z całym hałasem i fanfarami otaczającymi badania, które rzekomo pokazują „brak różnicy” między dziećmi wychowanymi w domu rodziców tej samej płci a tymi wychowanymi w domu ich zamężnej matki i ojca. Zniechęcające jest również to, że w naszym wysoko wykształconym, naukowo nastawionym społeczeństwie wielu zaakceptowało to twierdzenie, nie rozumiejąc tak naprawdę dowodów. Tak więc, jeśli jesteś fanem danych i badań, oto szczegółowy przegląd każdego badania przeprowadzonego na temat rodzicielstwa osób tej samej płci: Przegląd i krytyka badań dotyczących rodzicielstwa i adopcji osób tej samej płci. Dla tych, którzy nie mają czasu na przeglądanie tego 120-stronicowego dokumentu, oto streszczenie:

Czy wyniki dla dzieci rodziców gejów, lesbijek lub biseksualistów są ogólnie takie same jak dla rodziców heteroseksualnych? Ta kontrowersyjna kwestia została omówiona tutaj w szczegółowym przeglądzie literatury z zakresu nauk społecznych w trzech częściach:

  • (1) stabilność relacji rodzicielskich osób tej samej płci,
  • (2) wyniki dzieci oraz
  • (3) wyniki dzieci w adopcji osób tej samej płci.

Niestabilność relacji wydaje się być wyższa wśród par rodzicielskich gejów i lesbijek i może być kluczowym czynnikiem pośredniczącym wpływającym na wyniki dla dzieci. W odniesieniu do części 2, podczas gdy samooceny rodziców zwykle prezentują niewiele istotnych różnic, aprobata społeczna lub błąd autoprezentacji mogą być czynnikiem mylącym. Podczas gdy niektórzy badacze skłaniali się do wniosku, że nie ma żadnych różnic pod względem wyników dzieci w zależności od orientacji seksualnej rodziców, takie wnioski wydają się przedwczesne w świetle nowszych danych, w których w kilku badaniach zaobserwowano różne wyniki. Dokonano przeglądu badań przeprowadzonych w ciągu ostatnich 10 lat, które porównywały wyniki dzieci tej samej płci i heteroseksualnych rodziców adopcyjnych. Zidentyfikowano liczne ograniczenia metodologiczne, które bardzo utrudniają dokładną ocenę wpływu orientacji seksualnej rodziców w rodzinach adopcyjnych… Nadal istnieje potrzeba przeprowadzenia wysokiej jakości badań nad rodzinami osób tej samej płci, zwłaszcza rodzin z ojcami homoseksualistami i o niższych dochodach .

W skrócie: badania, które wykazują „brak różnicy”, często wykorzystywały słabą metodologię (próby nielosowe, raporty rodziców (samo) w porównaniu z rzeczywistymi wynikami dzieci, krótki czas trwania itp.), aby dojść do swoich wniosków.

Metody robią wielką różnicę

To może wyjaśniać dlaczego te wyniki „bez różnicy” były tak powszechne we wczesnych badaniach nad rodzicielstwem osób tej samej płci:

Po pierwsze, uczestnicy byli świadomi, że celem było zbadanie rodzicielstwa osób tej samej płci i mogli mieć stronniczość ich odpowiedzi w celu uzyskania pożądanego rezultatu.

 

Po drugie, uczestnicy zostali zrekrutowani za pośrednictwem sieci przyjaciół lub organizacji rzeczniczych, w wyniku czego uzyskano próbę rodziców tej samej płci o wyższym statusie społeczno-ekonomicznym niż typowy dla rodziców w związkach osób tej samej płci.

 

Po trzecie, średnio próby mniej niż 40 dzieci rodziców w związkach tej samej płci praktycznie gwarantowały wyniki braku statystycznie istotnych różnic między grupami.

Innymi słowy, badacze czasami rekrutowali uczestników za pośrednictwem postów na stronie przyjaznej dla osób LGBT, stwierdzali, że przeprowadzali badanie na temat rodzicielstwa gejów, a następnie ręcznie wybierali 20-40 uczestników. (Niezupełnie ta bezstronna metoda naukowa, o której nauczyłeś się w szkole średniej.) W każdej dziedzinie nauki takie czynniki mają duży wpływ. Ale kiedy weźmie się pod uwagę kulturowy/polityczny krajobraz prowadzący do przedefiniowania małżeństwa, jasne jest, że coś innego niż badania naukowe odegrało rolę w wynikach.  Jedna analiza ujawnił, że:

…badania, które rekrutowały próbki dzieci ze związków osób tej samej płci, wykazały, że 79.3 procent (zakres: 75–83) porównań było korzystnych dla dzieci z rodzicami tej samej płci. Dla porównania, nie było korzystnych porównań (0%, zakres 0–0) w badaniach, w których zastosowano losowy dobór próby. Dowody sugerowały silne stronniczość skutkujące fałszywie pozytywnymi wynikami pomiarów zgłaszanych przez rodziców w zrekrutowanych próbach rodziców tej samej płci.

Znalezienie losowych uczestników jest trudne i czasochłonne – dlatego większość tego nie zrobiła

Według danych ze spisu powszechnego z 2010 roku, w Stanach Zjednoczonych było 594,000 1 gospodarstw domowych par tej samej płci – około 115,000% wszystkich gospodarstw domowych. Spośród tych par 0.02 XNUMX zgłosiło posiadanie dzieci. To tylko XNUMX% gospodarstw domowych w USA, w których dzieci wychowują pary tej samej płci. Znalezienie tak małej populacji losowo jest nie tylko uciążliwe, ale także zajmuje dużo czasu, którego brakowało w okresie poprzedzającym przedefiniowanie małżeństwa.

Zwykłe znalezienie 20 dzieci z rodzicami tej samej płci przy użyciu losowych metod oznaczałoby rozpoczęcie od ogromnej puli uczestników. Oto spojrzenie na jedno badanie, które to zrobiło- Krajowe badanie podłużne dotyczące zdrowia młodzieży. Przeanalizowano dane w oparciu o jedno z najbardziej wyczerpujących i kosztownych, prowadzonych do tej pory badań rządowych. W „czwartej fali” oceniania tych samych uczniów przez okres dwie dekadyzidentyfikowano 20 dzieci z rodzicami tej samej płci – z ponad 12,000. Oto, co znaleźli.

Wyniki pokazane na powyższym wykresie pokazują, że „brak różnicy” w rzeczywistości oznaczało „ogromną różnicę”. Tu są oficjalne wyniki które zawierają jedno z najbardziej zaskakujących odkryć – że dzieci, które mają żonaty rodzice tej samej płci radzą sobie gorzej niż ci z niezamężna rodzice tej samej płci.

Młodzież z rodzicami tej samej płci doświadcza znacznie mniejszej autonomii i większego lęku, ale także lepszych wyników w nauce niż nastolatki z rodzicami przeciwnej płci. Porównując nieżonatych z (samopisujących się) żonatych rodziców tej samej płci, ponadprzeciętne objawy depresji u dzieci wzrastają z 50% do 88%; codzienna bojaźń lub płacz wzrasta z 5% do 32%; średnia ocen spadła z 3.6 do 3.4; a wykorzystywanie seksualne dzieci przez rodziców wzrasta z zera do 38%. Im dłużej dziecko jest z rodzicami tej samej płci, tym większa krzywda.

Największe dotychczas badanie – the Krajowe badanie wywiadu zdrowotnego która zaczęła się od 1.6 miliona przypadków i dała 512 rodzin rodziców tej samej płci – niszczy wszelkie wyobrażenia, że ​​dzieci z rodzicami tej samej płci „nie różnią się” od dzieci wychowanych w domu ich zamężnej matki i ojca. Ten wykres przedstawia niektóre z głównych ustaleń NHIS.

Dr Sullins, który przeanalizował dane z obu powyższych badań konkluduje:

Wyższe ryzyko problemów emocjonalnych u dzieci w rodzinach rodziców tej samej płci ma niewiele lub nie ma nic wspólnego z jakością rodzicielstwa, opieki lub innymi cechami relacyjnymi tych rodzin.

 

Jeśli największe korzyści dla dobrostanu dziecka są przyznawane tylko biologicznemu potomstwu obojga rodziców; • a ponieważ związki osób tej samej płci nie mogą, przynajmniej obecnie, począć dziecka, które jest biologicznym potomstwem obojga partnerów, w taki sposób, w jaki jest nim każde dziecko poczęte przez partnerów przeciwnej płci; • wtedy partnerzy tej samej płci, bez względu na to, jak kochający i oddani, nigdy nie będą w stanie odtworzyć poziomu korzyści dla dobrostanu dziecka, jaki jest możliwy dla partnerów płci przeciwnej.

 

Co więcej, ta wada jest istotną i trwałą cechą związków osób tej samej płci; jest to część ich definicji, nieredukowalna różnica, której nie można zmienić ani znieść poprzez poprawę sytuacji, stabilności, statusu prawnego lub społecznej akceptacji par osób tej samej płci. .

 

Podstawową korzyścią małżeństwa dla dzieci może nie być to, że ma on tendencję do przedstawiania im lepszych rodziców (bardziej stabilnych, bardziej zamożnych finansowo itp., chociaż tak się dzieje), ale to, że przedstawia je z własnymi rodzicami.. Tak jest w przypadku 98% dzieci w rodzinach nuklearnych – które najskuteczniej spełniają formalną cywilną przesłankę małżeństwa, tj. zobowiązanie partnerskie na całe życie i wyłączność – w porównaniu z mniej niż połową dzieci w jakiejkolwiek innej kategorii rodzinnej i żadnych dzieci w rodzinie. rodziny tej samej płci. Niezależnie od tego, czy rodziny jednopłciowe osiągną prawo, jakie mają obecnie pary przeciwnej płci, do zawarcia związku w małżeństwie cywilnym, te dwie formy rodziny nadal będą miały zasadniczo odmienny, a nawet przeciwstawny wpływ na biologiczny składnik dziecka. -bycie, ze względną szkodą dla dzieci w rodzinach jednopłciowych. Funkcjonalnie małżeństwo osób przeciwnej płci jest praktyką społeczną, która w miarę możliwości zapewnia dzieciom wspólną opiekę obojga rodziców biologicznych, z towarzyszącymi jej korzyściami; małżeństwa osób tej samej płci zapewniają coś przeciwnego.

Można znaleźć przegląd innych solidnych badań przeprowadzonych na temat rodzicielstwa osób tej samej płci tutaj. Notatki Cliffa: dzieci naprawdę potrzebują matek i tatusiów.

„Istnieje różnica” nie zaskakuje poważnych studentów struktury rodziny

Konsensus wśród socjologów jest prawie jednomyślny — najlepiej radzą sobie dzieci wychowywane w niekonfliktowych rodzinach ich zamężnej matki i ojca. Eksperci wiedzą o tym, ponieważ po dziesięcioleciach badań nad małżeństwem i rodziną dysponujemy górą danych, które to potwierdzają. Rzeczywiście, ilekroć socjolog są nie studiując rodzicielstwo osób tej samej płci, zgadzają się co do trzech rzeczy:

  • Płeć ma znaczenie. Mężczyźni i kobiety rodzicielstwo w sposób komplementarny, przynosząc wyraźne korzyści swoim dzieciom. Gdy brakuje jednej płci, zwłaszcza ojców, widzimy prawie przewidywalne wzorce pojawiające się u dzieci, szczególnie wczesne zachowania seksualne wśród dziewcząt i problemy z prawem dla chłopców.
  • Biologia ma znaczenie. Z dziesięcioleci badań nad wpływem rozwodu i wspólnego zamieszkiwania wiemy, że biologiczni rodzice są zazwyczaj najbezpieczniejszymi, najbardziej zaangażowanymi i najtrwalszymi w życiu dziecka. W przeciwieństwie do tego, opiekunowie niebiologiczni są zwykle bardziej przejściowi, inwestują mniej czasu/zasobów i są bardziej niebezpieczni dla dzieci mieszkających pod ich opieką.
  • W środowisku psychologicznym powszechnie uznaje się, że dzieci doznają traumy, a tym samym negatywnych skutków, gdy tracą jednego lub oboje rodziców z powodu: rozwód, porzucenie (nawet jeśli następnie przyjęty), śmierćlub reprodukcja osób trzecich.

Biorąc pod uwagę, że w każdym domu rodziców tej samej płci (z definicji) będzie brakować wpływu jednej płci, co najmniej jednego biologicznego rodzica, a tym samym traumy, która towarzyszy tej utracie, twierdzenie o „braku różnicy” zasługuje na poważny sceptycyzm.

Co robimy z danymi?

Po pierwsze, nie dyskredytujemy członków społeczności LGBT ani dzieci, które wychowują. To nie jest komentarz na temat tego, czy geje i lesbijki są zdolnymi rodzicami. Czyjeś pociąg seksualny nie determinuje zdolności do wychowywania dzieci. Lesbijka może być wyjątkową matką, po prostu nie może być ojcem. wesoły może być fantastycznym ojcem; jednak nie może, bez względu na to, jak bardzo opiekuńcze, być matką. Dzieci wymagają i pragną obu.

Następnie uznajemy rzecz oczywistą: dzieci, które dorastają poza domem zamężnej matki i ojca, nie są skazane na zagładę. I odwrotnie, dziecko wychowywane przez zamężną matkę i ojca nie ma gwarancji bezproblemowego życia. Ale badania mówią nam, że kiedy dzieci są wychowywane przez zamężną biologiczną matkę i ojca, talia jest ułożona na ich korzyść, jeśli chodzi o ich zdrowie fizyczne, emocjonalne i psychiczne. W przypadku osób wychowanych poza domem zamężnej matki i ojca, niezależnie od składu gospodarstwa domowego, dzieci są statystycznie w niekorzystnej sytuacji.

Wreszcie, uczciwość i jasność myślenia o danych ma kluczowe znaczenie, ponieważ wspólnie kształtujemy politykę w tej wielkiej republice. Jednocześnie ta wiedza powinna motywować każdego z nas, aby poświęcać swój czas, radę, miłość i skarb dzieciom, które nas potrzebują. Powinniśmy inwestować w życie dzieci z samotnymi rodzicami; bądź kochającą kobietą swojej siostrzenicy, która ma dwóch homoseksualnych ojców; być mężczyzną opiekuńczym dla chłopca, którego ojciec zwolnił się z kaucji, gdy jego matka odmówiła aborcji; bądź przyjacielem, który pozwala rozwiedzionemu dziecku szczerze mówić o tym, jak bardzo boli i nie bój się powiedzieć mu, że jego ból jest uzasadniony i prawdziwy.

Struktura rodziny to poważna sprawa i dzieci liczą na to, że będziemy działać w ich imieniu.

Używajmy prawdy jako precyzyjnego narzędzia, a nie tępej broni.

 

Związane z: Historie dzieci poczętych przez dawców z rodzicami gejami – dlaczego „rozpad rodziny” nie wyjaśnia ich zmagań

 

Sprawdź naszą nową książkę!

Ta książka łączy badania o złotym standardzie z setkami historii od dzieci, z których wiele nigdy wcześniej nie zostało opowiedzianych.

EnglishPolski
Udostępnij to