(TLUMACZENIE NA RAZIE TYLKO AUTOMATYCZNE). Zostałem porwany, gdy miałem 8 miesięcy. Ojciec wykradł mnie z restauracji w Albuquerque w stanie Nowy Meksyk, kiedy mama była w łazience. Mój ojciec trochę mnie przemieszczał i trzymał się jak najdalej od siatki, aby uniknąć wykrycia przez matkę. W Denver Colorado ożenił się z inną kobietą, miał syna, rozwiódł się i wyszedł z ukrycia. Moje najwcześniejsze wspomnienia zaczęły się od błysków śniegu i gór oraz czarnowłosej kobiety, która zrobiła mi tort na urodziny. Potem przenieśliśmy się do Kansas.

W Kansas nie było kobiet, tylko tata, Billy i mój młodszy brat. Poszedłem do przedszkola. Dobrze sobie radziłem w szkole. Potem przenieśliśmy się do Oklahomy… ja, mój młodszy brat, tata i Billy. Byliśmy rodziną. To była jedyna rodzina, jaką kiedykolwiek znałem.

Pod koniec przedszkola mieliśmy wolny dzień w szkole. Musieliśmy obejrzeć film na siłowni, The Land Before Time. To klasyczny film. Ale dla mnie było to traumatyczne przeżycie. Patrzyłem ze sklejonymi oczami, jak Mała Stopa straciła Matkę. Littlefoot miał „matkę” i zmarła ratując mu życie. Littlefoot spędził cały film opłakując stratę swojej „Matki”. Właśnie w tym momencie, jako pięciolatka, zdałem sobie sprawę, że istnieje coś takiego jak matka. W tym też momencie zdałem sobie sprawę, że go nie mam. Spędziłem resztę naszego wolnego dnia na siłowni, płacząc w ramionach nauczycielki, której nigdy więcej nie zobaczę z powodu matki, o której nigdy nie wiedziałem, że nigdy jej nie miałam.

Ale dzieci są odporne. Jestem odporny. Przeprowadziłem się do Oklahomy i zacząłem doświadczać o wiele więcej życia, ponieważ się starzałem. Moje wspomnienia stały się dłuższe i mniej „błyskotliwe”. Podjąłem celowe decyzje. Z punktu widzenia rozwoju dziecka zbliżałem się do wieku odpowiedzialności. Ale zanim moje wspomnienia przestały być przebłyskami i chwilami, miałam kolejne traumatyczne doświadczenie związane z matką. W 1989 roku w radiu pojawiła się piosenka I Will be Right Here Waiting For You Richarda Marxa. W moim małym mózgu nie śpiewał o kochanku… to była piosenka, którą śpiewała dla mnie moja „Matka”. Kochałem tę piosenkę. Przyniosło mi to pocieszenie. Poczułem tę piosenkę w głębi duszy, wypełniając wszystkie jej ciemne miejsca. Byłem przekonany, że nie tylko mam tam „Matkę”, ale ona śpiewała mi tę piosenkę. Miałem zdecydowaną dziurę w sercu. Miałem tylko fantazję, żeby go wypełnić.

Miałem tatę i Billy'ego, którzy chodzili do pracy, miałem szkołę i mojego małego braciszka pod opieką, więc nie byłem sam. Ale ta dziura, w którą powinna iść „Matka”, po prostu nie zniknęła. Pamiętam Dzień Matki, kiedy wszystkie dzieci z mojej klasy zabierały do ​​domu swoje małe projekty „mamusi”…. Swoje przedstawiłem tacie. Pamiętam, jak poprosiłam wszystkie kobiety w moim życiu, czy mogłabym nazwać je „mamą”…. Wszyscy z szacunkiem odmówili. Nie sprzeciwiały się nazywaniu ich „ciocią”, „panią” czy czymś podobnym. Nikt nie byłby moją „Matką”.

Mój brat i ja zostaliśmy oddani do adopcji w 1992 roku. Zostaliśmy adoptowani przez wujka Eda i ciotkę Sue. Przyjęli nas oboje i traktowali, jakby byli naszą wieczną rodziną. I byli naszą wieczną rodziną. Wkrótce po spotkaniu z nią zapytałem ciocię Sue, czy mogę nazwać ją „mamą”. Powiedziała: „Oczywiście, że możesz”. Potrzebowałem cioci Sue. Potrzebowałem mamy. Od 8 roku życia nazywam ją Mamą. Zostałem oficjalnie adoptowany, gdy miałem 12 lat. Już zacząłem nazywać wujka Eda „tata”, choć zajęło mi to więcej czasu (ponieważ miałem już tatę). W wieku 12 lat wiedziałam, jak to jest mieć jednocześnie matkę i ojca. Mimo, że moja adopcyjna rodzina jest szalona, ​​a ja nadal miałam „prawdziwego” tatę… Poszłam przed sędzią i przysięgłam w wieku 12 lat, że jestem szczęśliwa i że wszystko jest w porządku.

Zawsze wiedziałem, że ciocia Sue nie jest moją „matką”. Ale była wspaniałą mamą. Nadal nazywam ją Mamą. Miałem 23 lata, kiedy w końcu poznałem moją „matkę”. Debra, kobieta, która opłakiwała moją stratę od tego momentu w Albuquerque, jest moją „Matką”. Debra i ja jesteśmy nierozłączni, odkąd się poznaliśmy. Świętujemy naszą rocznicę dnia, w którym po raz pierwszy do niej zadzwoniłem… każdego roku. Nadal nazywam mamę „mamą”… ale Debra jest moją „mamą” i teraz dla moich dzieci może być Naną.

Każde dziecko potrzebuje matki i ojca. W końcu każde dziecko, bez względu na jego etap rozwoju, uświadamia sobie, że również ma matkę i ojca. Bez względu na to, jak dyplomatycznie poradzisz sobie z nieobecnością biologicznego rodzica, ta nieobecność będzie odczuwalna.  

Sprawdź naszą nową książkę!

Ta książka łączy badania o złotym standardzie z setkami historii od dzieci, z których wiele nigdy wcześniej nie zostało opowiedzianych.

EnglishPolski
Udostępnij to