W europejskim badaniu wyników dzieci naukowcy dokonali oceny dzieci urodzonych w parach homoseksualnych poprzez macierzyństwo zastępcze i porównał je z dziećmi urodzonymi w parach heteroseksualnych. W badaniu wzięło udział 67 par homoseksualnych, które zostały rodzicami poprzez macierzyństwo zastępcze w ramach ciąży, oraz 67 par heteroseksualnych, które urodziły swoje dzieci w sposób naturalny; wiek dzieci uczestników mieścił się w przedziale od 18 miesięcy do 10 lat. Naukowcy odkryli, że dzieci, których ojcowie byli homoseksualistami, były szczęśliwsze i lepiej się zachowywały, wykazywały problemy zewnętrzne, takie jak agresja i łamanie zasad, na poziomie 4.58 w porównaniu do 10.30 w przypadku rodziców heteroseksualnych oraz wykazywały problemy internalizacyjne, takie jak lęku i depresji, ze wskaźnikiem 3.40 w porównaniu do 6.43. Co więcej, badacze podali, że ojcowie homoseksualni mieli skuteczniejszy styl rodzicielstwa, większe umiejętności współrodzicielstwa i większą satysfakcję ze związku niż rodzice heteroseksualni. Z badania wynika również, że gdy dzieci par homoseksualnych miały problemy zinternalizowane, wynikały one z napotkania homofobicznych mikroagresji. 

Dane do tego badania zebrano za pomocą kwestionariusza przesłanego pocztą elektroniczną skierowanego do rodziców, którzy określili się jako główny opiekun swoich dzieci. W kwestionariuszu poproszono rodziców o samodzielne przedstawienie swoich stylów rodzicielskich, problemów behawioralnych i satysfakcji ze związku. Zadano im pytania takie jak: „Jak często ty i twój małżonek nie zgadzacie się co do tego, jak zareagować na zachowanie dziecka?” i czy ich dziecko „wygląda na nieszczęśliwego bez ważnego powodu”. Poprosili także uczestników o ocenę swojego zadowolenia z podziału zadań związanych z opieką nad dzieckiem oraz poziomu wsparcia emocjonalnego, jakie w ich odczuciu otrzymali od rodziny i przyjaciół.

W badaniu tym wykorzystano tę samą wątpliwą metodologię, co wiele innych badań, które mają wykazać „żadną różnicę” w wynikach dzieci wychowywanych przez rodziców tej samej płci w porównaniu z dziećmi wychowywanymi przez rodziców heteroseksualnych, takich jak dziecko Reczka, „Struktura rodziny i zdrowie dzieci; Czy skład płciowy rodziców ma znaczenie?” oraz Wainrighta, Russella i Pattersona badania nad młodzieżą z rodzicami tej samej płci. W tych stronniczych badaniach wykorzystano ukierunkowane próby poprzez rekrutację uczestników za pośrednictwem sieci przyjaciół lub organizacji rzeczniczych; uczestnicy byli świadomi, że ich celem było zbadanie rodzicielstwa osób tej samej płci, a ich odpowiedzi mogły być stronnicze i miały na celu uzyskanie pożądanego rezultatu, a próbki miało mniej niż czterdzieścioro dzieci w gospodarstwach domowych, w których głową rodziny są osoby tej samej płci. Tak mała próbka praktycznie gwarantuje wyniki, które nie wykazałyby statystycznie istotnych różnic między rodzicielstwem osób tej samej płci a rodzicielstwem heteroseksualnym.

Ta metoda badawcza potencjalnie motywuje ojców homoseksualistów, którzy mogą odczuwać presję społeczną, aby udowodnili, że ich dzieci są tak samo stabilne i dobrze przystosowane, jak dzieci w rodzinach heteroseksualnych, do namalowania bardziej różowego obrazu dynamiki swojej rodziny, niż jest to uzasadnione. Kwestionariusz do samodzielnego wypełniania nie tylko wypełniły same pary, ale zostały one zrekrutowane za pośrednictwem europejskich agencji macierzyństwa zastępczego, klinik leczenia niepłodności i organizacji rodzinnych LGBTQ+. Autorzy ujawniają swoje uprzedzenia, stwierdzając, że „zakazy macierzyństwa zastępczego dla homoseksualnych mężczyzn wydają się całkowicie opierać na uprzedzeniach i nie mają podstaw w badaniach z zakresu nauk społecznych”. Niezależnie od tego, co autorzy postrzegali jako powody zakazujące macierzyństwa zastępczego między gejami i mężczyznami, wiemy na pewno, że zapłodnienie in vitro i macierzyństwo zastępcze są szkodliwe dla dzieci. Wiemy o ryzyko intelektualne i rozwojowe dzieciom poczętym w wyniku zapłodnienia in vitro i wiemy o ryzyku pierwotna rana spowodowana macierzyństwem zastępczym. Separacja matki, cecha macierzyństwa zastępczego, jest głównym stresorem fizjologicznym niemowlęcia a nawet krótkotrwała deprywacja matek może trwale zmienić konstrukcję mózgu niemowlęcia. Separacja matki może prowadzić do wzrostu poziomu hormonów stresu, takich jak kortyzol, powodując obniżoną funkcję odpornościową i powodując nieprawidłowe działanie hipokampa, co może prowadzić do wzrostu problemów ze zdrowiem psychicznym, takich jak schizofrenia, zespół stresu pourazowego (PTSD), autyzm, stany lękowe i zmienione reakcje na ból oraz trudności w uczeniu się, takie jak ADD oraz trudności z pamięcią i koncentracją. 

Dzięki umożliwieniu dzieciom wypowiadania się wiemy również, że dzieci zmagać się z rozwodem i ponownego zawarcia małżeństwa przez rodziców, gdy nowym współmałżonkiem jest osoba płci przeciwnej, a wiemy, że dzieci osierocone lub porzucone, a następnie adoptowane przez rodziców płci przeciwnej zwykle cierpią trwałe skutki utraty rodziców. Dzieci urodzone w wyniku dawstwa gamet również borykają się z: niejasne lub nieistniejące tożsamość genetyczna (genealogiczna dezorientacja) i różne zaburzenia eksternalizacyjne. O osiemdziesiąt procent dzieci poczętych od dawcy pragnienie poznania tożsamości swoich biologicznych ojców i/lub matek oraz dzieci dawców nieproporcjonalnie zmagają się z pytaniami o ich tożsamość, depresję, przestępczość i nadużywanie substancji. Wszystkie dzieci wychowywane w domach osób tej samej płci są albo owocem rozwodu, albo są adoptowane, albo poczęte przez dawcę. Oczekuje się od nas wiary, że poczucie straty, opuszczenia i zmagania z tożsamością u dzieci w tych grupach demograficznych w magiczny sposób znikają, gdy dzieci są wychowywane przez pary tej samej płci, mimo że mają one również tę dodatkową wadę, że brakuje im świadczenia specyficzne dla płci które wiążą się z wychowaniem przez matkę i ojca. 

Socjolog dr Mark Regnerus, stosując rygorystyczną metodologię naukową, uzyskał bardzo odmienne wyniki, badając wyniki dzieci par tej samej płci. Jak cytuje Doktor Richard P. Fitzgibbons, dr Regnerus „…odkrył, że młode dorosłe dzieci (w wieku 18–39 lat) rodziców, którzy pozostawali w związkach z osobami tej samej płci przed osiągnięciem przez badanych 18. roku życia, były bardziej narażone na szeroki zakres problemów emocjonalnych i społecznych. Badanie jest godne uwagi z kilku powodów: (1) jego próba badawcza była duża, reprezentatywna i populacyjna (a nie mała, wybrana przez siebie grupa); (2) Regnerus raczej zbadał reakcje dorosłych dzieci, niż prosił rodziców tej samej płci o opisanie, jak radzą sobie ich małe dzieci pozostające na utrzymaniu; oraz (3) był w stanie dokonać porównań aż do 80 miar w przypadku dzieci, które mieszkały z rodzicami (lub miały) należących do jednej z ośmiu kategorii – rodziny nienaruszone, w których oboje rodzice biologiczni byli małżeństwem, matki lesbijki, ojcowie homoseksualni, heteroseksualni samotni rodzice, rodzice, którzy później się rozwiedli, rodzice żyjący w konkubinacie, rodzice, którzy adoptowali respondenta i inni (np. zmarły rodzic). Dzieci lesbijek i gejów radziły sobie gorzej niż dzieci z nienaruszonych rodzin heteroseksualnych w 77 z 80 mierników wyników”.

Socjolog dr Paul Sullins zebrali także dane z Krajowego badania podłużnego zdrowia młodzieży, które jest jednym z najbardziej wyczerpujących, kosztownych i bieżących badań rządowych podjętych do tej pory. Zidentyfikował i ocenił dwadzieścia losowo wybranych dzieci, których rodzice byli tej samej płci, wybranych z puli ponad 12,000 9.3 uczestników, aby uzyskać losową próbkę wyników dla dzieci z rodzicami tej samej płci. Odkrył, że dzieci w gospodarstwach domowych, w których głową jest osoba tej samej płci, częściej doświadczają trudności emocjonalnych lub behawioralnych u 4.4%, czyli ponad dwukrotnie więcej niż w przypadku dzieci w rodzinach dwupłciowych wynoszących XNUMX%. Stwierdzono także, że:

  • Doświadcza „zdecydowanych” lub „poważnych” problemów emocjonalnych u 14.9% w porównaniu z 5.5%.
  • Cierpi na ADHD z częstością 15.5% w porównaniu z 7.1%, zmaga się z trudnościami w uczeniu się z częstością 14.1% w porównaniu z 8%.
  • Korzysta z usług edukacji specjalnej i zdrowia psychicznego na poziomie 17.8% w porównaniu z 10.4%.
  • Mają wyższy wskaźnik depresji, ponadprzeciętne negatywne objawy interpersonalne, a liczba dzieci zgłaszających codzienną bojaźliwość lub płacz jest wyższa w przypadku dzieci, których przeciwnik nie jest w związku małżeńskim (4.4%) i rodziców tej samej płci (5.4%), ale ponad dziesięciokrotnie więcej w przypadku dzieci z żonatymi rodzicami tej samej płci (32.4%). 

Badania zaprojektowane tak, aby wykazać „brak różnic” w wynikach dzieci wychowywanych przez pary tej samej płci, mają na celu tolerowanie odmowy naturalnego prawa dzieci do wychowania przez biologiczne matki i ojców. Broniąc tego naturalnego prawa zapewnia dzieciom bezpieczeństwo, tożsamość i kontakt z uzupełniającymi się rolami płciowymi, niezbędnymi do maksymalizacji rozwoju psychicznego i fizycznego, i nigdy nie należy ich pozbawiać tych kluczowych korzyści w imię „równości”.