(TLUMACZENIE NA RAZIE TYLKO AUTOMATYCZNE). (Pierwotnie opublikowany w Anonimowi nas)

Zostałem poczęty dzięki AID (sztucznemu dawcy inseminacji), jak nazywano go pod koniec lat 1960. w Anglii. Mój ojciec miał usuniętą prostatę, więc on i moja matka przeszli drogę sztucznego zapłodnienia przez anonimowego dawcę. Mama powiedziała mi, kiedy byłam dzieckiem. Wszystko o tym, jak bardzo była zdesperowana dla dziecka i jak bardzo byłam potrzebna, i byłam wyjątkowa.

Nie wydaje mi się to. Jestem teraz w średnim wieku i przeszłam przez fazę oszukiwania się, to nie ma znaczenia. Ale tak się dzieje. Zawsze tak jest, jeśli mam być szczery. Odkąd pamiętam, czułem się odłączony. Jak podróbka. Sztuczny.

Oczywiście nie potrafię sobie wyobrazić, jak to jest być zdesperowanym dla dziecka takiego jak moja matka, ale tutaj rzadko pojawia się jakakolwiek myśl w jakiejkolwiek dyskusji, jaką widziałem, na temat tego, jak może się czuć dziecko poczęte przez dawcę. Życie, na które może trwale wpłynąć ktoś korzystający ze swoich „praw”

Wiem, że nie istniałbym, gdyby nasienie dawcy nie zostało podane przez lekarza, ale nie o to chodzi.

Poproszę tylko tych, którzy rozważają posiadanie dziecka w ten sposób, aby pomyśleli o ryzyku, że możesz szkodzić dziecku psychicznie. Jest mnóstwo dzieci do adopcji. Po co zarabiać więcej… jeśli tak ważne jest dla Ciebie posiadanie w jakiś sposób dziecka z biologicznym połączeniem, zastanów się, jak ważne jest dla niego posiadanie biologicznego połączenia. Może więcej.

Posiadanie dziecka przez dawcę to nie tylko potrzeby i prawa rodzica/rodziców. Dziecko będzie musiało radzić sobie z poczęciem w wyniku zabiegu medycznego, tak jak ja. Może to wpłynąć na ich całe życie.

 

Sprawdź naszą nową książkę!

Ta książka łączy badania o złotym standardzie z setkami historii od dzieci, z których wiele nigdy wcześniej nie zostało opowiedzianych.

EnglishPolski
Udostępnij to