(TLUMACZENIE NA RAZIE TYLKO AUTOMATYCZNE). (Pierwotnie opublikowany w Międzynarodowe Zjednoczone Rodziny)

"Nadchodzą wielorodzinne gospodarstwa domowe”, mówi nam niedawny OpEd z New York Times. Autorka artykułu, Debora Spar, prawidłowo identyfikuje podstawowe przyczyny masowych zmian w naszej koncepcji rodziny, w której „równość małżeńska” i technologie reprodukcyjne zajmują ważne miejsce. Obie siły przyczyniły się do zmieniającej się perspektywy, przez którą decydenci postrzegają związek rodzic-dziecko, co skutkuje zminimalizowaniem znaczenia biologii w tej pierwotnej relacji. Zauważa, że ​​w ciągu ostatnich kilku dekad w orzeczeniach sądowych „mniej uwagi poświęcono biologii leżącej u podstaw poczęcia dziecka” i kładziono większy nacisk na „warunki umowne, które zapoczątkowały narodziny dziecka”.

Spar zauważa, że ​​jak dotąd większość technologii reprodukcyjnych „dokonało poprawek w podstawowym procesie rozmnażania płciowego”. Jednak Spar zdaje sobie sprawę, że nawet te „poprawki” doprowadziły do ​​powstania niewyobrażalnych wcześniej scenariuszy „dwóch mężczyzn i surogatka. Dwie kobiety i dawca nasienia. Starsza kobieta wykorzystująca materiał genetyczny ze znacznie młodszego jaja”.

IVG – gwóźdź do trumny rodziny nuklearnej?

Ale dla Spar wyzwolenie prokreacji z seksu nie idzie wystarczająco daleko, by promować równość. Nie może się doczekać czasu, który, jak ma nadzieję, będzie nie tak odległą przyszłością, kiedy same plemniki i komórki jajowe będą niepotrzebne do produkcji nowych ludzi, era zapoczątkowana nie przez IVF, ale IVG – gametogenezę in vitro. Podczas gdy IVF ekstrahuje, łączy, a następnie ponownie wprowadza dojrzałe plemniki i komórki jajowe, w rzeczywistości IVG tworzy gamety – plemniki i komórki jajowe – na zewnątrz ciała, na przykład z komórek skóry. Chwalebnym rezultatem, według Spar, jest całkowity demontaż „struktury reprodukcyjnej heteroseksualności”.

„Dawno, dawno temu obrońcy małżeństw heteroseksualnych mogli argumentować, że małżeństwo jest z natury związkiem seksualnym męża i żony, ponieważ były to jedyne związki, które mogą stworzyć nowe życie”. Spar zauważa, że ​​IVG może zmienić „wszystko, co kiedykolwiek wiedzieliśmy o seksie, dzieciach i małżeństwie”. Fantazjuje o zastosowaniu tej dystopijnej technologii i tych, którzy mogliby z niej korzystać, „trójkątach i czwórkach, starych i młodych, mężczyznach i kobietach oraz tych z całego spektrum tożsamości płciowej, reprodukując się z kimkolwiek wybiorą i kochając tak, jak chcą”. Spar przyznaje, że „demontaż norm małżeństwa i rodzicielstwa, które obowiązywały od tysiącleci zajmie dużo czasu”, ale wierzy, że IVG będzie gwoździem do trumny nuklearnej rodziny.

Stopniowy demontaż rodziny

Chociaż IVG z pewnością podważyłoby definicję rodziny, a nawet definicję tego, co to znaczy być człowiekiem, mechanizmy działające na rzecz „demontażu norm małżeństwa i rodzicielstwa” trwają od 50 lat. A każdy wysiłek, by cofnąć te rodzinne normy, przynosi dzieciom katastrofalne skutki.

Powszechna akceptacja rozwodów bez winy w latach 70. była pierwszym poważnym rozkładem strukturalnym rodziny. Rozwód pozbawia dzieci ! codzienne połączenie wymagają od matki i ojca i siodłają ich na całe życie relacyjnyedukacyjnypsychicznyfizyczny szkody. Pomimo tego, co ci powiedziano, jeśli chodzi o rozwód, Dzieci nie są w porządku.

Pojawienie się samotnych matek z wyboru (SMC) w latach 90. rozpoczęte przez fikcyjną Murphy Brown walczy z prawdziwym wiceprezydentem, nigdy się nie zmniejszyło. „Nie możesz czekać, aż wejdzie mężczyzna i spełni twoje marzenia. Musisz urzeczywistniać własne marzenia” jeden SMC wyjaśnia. Chociaż samotne rodzicielstwo może zaspokoić pragnienia niektórych kobiet, liczby mówią nam, że wychowywanie przez samotną matkę nieproporcjonalnie naraża dzieci na ryzyko wszelkiego rodzaju bolączki społeczne w tym samobójstwo, bezdomność, używanie narkotyków i alkoholu, ciąża nastolatek, uwięzienie i ubóstwo.

Oczywiście ruch SMC był możliwy dzięki dawstwu nasienia, technologicznej ofercie wykorzystywanej przez wiele niepłodnych par heteroseksualnych. Wiele ich dzieci urodzonych w latach 70., 80. i 90. to wystarczająco dorosła, by mówić. Wynik? Według największe badanie, jakie kiedykolwiek przeprowadzono na dzieciach urodzonych z dawstwa nasienia, te dzieci „bardziej cierpią, są bardziej zdezorientowane i czują się bardziej odizolowane od swoich rodzin. Wypadają gorzej niż ich rówieśnicy wychowani przez biologicznych rodziców, jeśli chodzi o ważne skutki, takie jak depresja, przestępczość i nadużywanie substancji. W przeciwieństwie do adopcji, w której dzieci tracą rodzica w wyniku tragedii, teraz to wiemy celowo oddzielanie dzieci od biologicznego rodzica poprzez dawstwo nasienia/jaja, nawet jeśli są wychowywane przez matkę i ojca, jest szkodliwe dla dzieci. Jednak zyski przemysłu płodności są wyższe niż kiedykolwiek i tylko rośnie.

Kolejna faza „rozbierania” rodziny dotyczy znaczenia płci w relacji rodzic-dziecko. Aktywiści wykorzystują sądy i ciała ustawodawcze do wyeliminowania czegoś, co nakazuje biologia – matki i ojca. Od czasu Obergefell vs Hodges w całym kraju trwają starania, aby język rodzicielski pozbawiony seksualności, odzieranie słów „matka” i „ojciec” z praw rodzicielskich, wymagające dwie mamy do wpisania na aktach urodzenia, i określenie tego wzmianki matki i ojca w przepisach dotyczących rodzicielstwa są „niekonstytucyjne”. Jednak kiedy słuchamy historie dzieci z rodzicami tej samej płci, dowiadujemy się, że bez względu na to, co mówi prawo, nie możemy uregulować tęsknoty dziecka za obojga matką dzięki ojciec.

Opieranie się normalizacji wielorodzicielstwa

Ale Spar nie ma racji, twierdząc, że ci z nas, którzy są sceptyczni wobec „rozkładu” małżeństwa i rodzicielstwa w ogóle, lub tej dystopijnej metody reprodukcji człowieka, są motywowani „strachem”. Spekuluje, że kiedy IVG zostanie znormalizowane, reszta świata „przyzwyczai się” do tych nowych form rodziny i przestanie postrzegać dzieci stworzone przez IVG jako „przerażające”. W rzeczywistości stawiamy opór futurystycznemu światu Spar nie ze strachu, ale dlatego, że my, jasnoocy obywatele, zdajemy sobie sprawę, że każdy nowy, postępowy wysiłek w celu „rozmontowania” rodziny zaowocował pokoleniami ofiar. W szczególności dzieci-ofiary. Nie ma powodu, dla którego „domy wielorodzinne” z dziećmi utworzonymi przez IVG miałyby wyglądać inaczej.

Sprawdź naszą nową książkę!

Ta książka łączy badania o złotym standardzie z setkami historii od dzieci, z których wiele nigdy wcześniej nie zostało opowiedzianych.

EnglishPolski
Udostępnij to