W drugą rocznicę narodowej redefinicji małżeństwa, dziś Sąd Najwyższy USA uchylił prawo Arkansas które uniemożliwiały parom jednopłciowym umieszczenie swojego współmałżonka jako rodzica w akcie urodzenia dziecka. Dlaczego? Ponieważ wielu z nas kłóciło się przed SCOTUS przełomowa decyzja, redefiniująca małżeństwo na nowo zdefiniowane rodzicielstwo. Nacisnęliśmy to zainteresowanie rządu małżeństwem to nie uczucia dorosłych, to dzieci a konsekwencje skupienia się na emocjach dorosłych byłyby z kolei druzgocące dla dzieci. Cóż, oto jesteśmy dokładnie dwa lata później z „Mówiłem ci”, które nie przynosi nikomu z naszej strony satysfakcji.

Sąd stwierdził, że Arkansas zdecydowało się „uczynić swoje akty urodzenia więcej niż wskaźnikiem związków biologicznych: państwo wykorzystuje te akty, aby dać żonatym rodzicom formę prawnego uznania dla niezamężnych rodziców”. Opierając się na wcześniejszej decyzji Sądu Najwyższego w sprawie małżeństw osób tej samej płci, sąd stwierdził, że Arkansas nie może odmówić tego uznania parom osób tej samej płci.

Kiedy na nowo zdefiniowali małżeństwo, Sąd Najwyższy błędnie zrównał związki homoseksualne ze związkami heteroseksualnymi. Chociaż może nie być różnic w poziomie miłości i zaangażowania między parami homoseksualnymi a parami heteroseksualnymi, istnieje główna różnica co te dwie pary oferują dzieciom. U podstaw tej różnicy leży walka o metrykę urodzenia dziecka.

Dwie pary lesbijskie w tym przypadku twierdzą, że współmałżonek tej samej płci biologicznej matki powinien być uważany za rodzica w akcie urodzenia ich dziecka. Twierdzą, że kobiety, które są małżeństwem z mężczyzną, mogą wybrać nazwisko swojego męża jako ojca w akcie urodzenia nowonarodzonego dziecka, nawet jeśli w rzadkich przypadkach mężczyzna nie jest ojcem. Ta szeroko przyjęta praktyka, znana jako „domniemanie ojcostwa”, zakłada, że ​​mąż młodej matki jest ojcem jej dziecka. W przypadku par heteroseksualnych domniemanie ojcostwa łączy oboje rodziców biologicznych z ich dzieckiem prawie w 100% przypadków. W przypadku par jednopłciowych „domniemanie ojcostwa” łączyłoby dzieci z obojgiem rodziców biologicznych… nigdy.

Innymi słowy, w imię „równości” dorosłych dzisiejsze orzeczenie Sądu Najwyższego odmawia dzieciom zarówno prawo do matki i ojca oraz prawo do swojej biologicznej tożsamości. „Równość” par jednopłciowych wynika z nierówności dzieci. Dlatego.

Dzieci wychowywane przez pary homoseksualne zawsze będą brakować biologiczny rodzic tak dobrze jak wpływu obu płci czego pragną dzieci. Badania mówią nam, że ucierpią dzieci z rodzicami tej samej płci w rezultacie. Wiele z tych dzieci będzie również zmagać się z problemami tożsamości w wyniku: poczęcie dawcy. Ale ci, którzy kwestionują zakaz, nie byli zaniepokojeni faktycznymi konsekwencjami dla tych dzieci, a zamiast tego argumentował, „Jeśli chodzi o małżonków tej samej płci, odmowa państwa umieszczenia ich obojga w akcie urodzenia „sprawia, że ​​te dzieci cierpią na piętno świadomości, że ich rodziny są w jakiś sposób mniejsze…”

Ale kiedy słuchamy zeznań z pierwszej ręki dzieci, którym celowo odmówiono związku z ojcem i połową ich biologicznej tożsamości, widzimy, że „piętno” nie jest głównym powodem, dla którego te dzieci cierpią:

Naprawdę nie wiem, czy ludzie rozumieją jakie to niesamowite, że mamy takie jak moja miały siłę, by samodzielnie sprowadzić dziecko na ten świat. Wiesz, na początku to jedyny sposób, w jaki patrzyłbym na swoją sytuację, w ten sposób sprawy były bardziej pozytywne. Ale w rzeczywistości moja zajebista mama nigdy nie wiedziała i nigdy się nie dowie, jakie szkody wyrządziło mi brak ojca.

Czy tylko ja czuję się w ten sposób? Czy jestem złą córką, bo chciałbym mieć tatę? Czy jest jeszcze ktoś, kto ma 2 mamy lub 2 tatusiów, który zastanawia się, jak by to było, gdyby urodzili się w normalnej rodzinie? Czy jest jeszcze ktoś, kto chciałby używać słowa „normalny” bez wykładu o tym, co jest normalne??? Nie znam mojego prawdziwego ojca i nigdy nie poznam. To dziwne, ale tęsknię za nim. Tęsknię za tym mężczyzną, którego nigdy nie poznam. Czy to źle, że tęsknię za ojcem, takim jak moi przyjaciele? Ma dwóch braci, z którymi cały czas gram w koszykówkę. To niesamowite uczucie być częścią ich rodziny. Kiedy tam jestem, myślę, że tak to jest być w rodzinie, która ma mamę i tatę.

Jestem poczętym dzieckiem rodziców lesbijek. Stoję tutaj przy wsparciu całej trójki moich rodziców. Jest to świadectwo, o którym można śmiało powiedzieć, że nikt nie chce słyszeć o drugiej stronie tęczy. . . Dorastając, chciałem mieć ojca…. Poczułem w sobie, że tęsknię za ojcem, zanim zdołałem nawet wyrazić, kim był ojciec. Wiedziałem, że kocham oboje rodziców, ale nie mogłem położyć palca na tym, czego mi w sobie brakowało. Kiedy poszedłem do szkoły, zacząłem to sobie uświadamiać poprzez obserwację innych dzieci i ich miłosnych więzi z ojcami i brakowało mi czegoś wyjątkowego. Okłamywano mnie przez całą szkołę; Powiedziano mi, że nie mam ojca. . .z tego powodu bardzo trudno było mi potwierdzić stabilną tożsamość. A moja stabilność behawioralna i emocjonalna bardzo ucierpiała z tego powodu… –Millie Fontana

Sędzia Główny Howard Brill Sądu Arkansas, zacytował Boba Dylana „The Times They Are A-Changin”, aby przekonywać, dlaczego dwie matki lub dwóch ojców powinny być wymienione w akcie urodzenia dziecka.

Czasy mogą się zmieniać, ale te rzeczy się nie zmieniły:

  • Potrzeba mężczyzny i kobiety, aby zrobić dziecko
  • Dzieci mają prawo (przynajmniej) poznać tożsamość tego mężczyzny i kobiety
  • Dzieci tęsknią za miłością matki i ojca

Dopóki nie zmienią się te fundamentalne dziecięce rzeczywistości, prawo nie powinno.

 

Sprawdź naszą nową książkę!

Ta książka łączy badania o złotym standardzie z setkami historii od dzieci, z których wiele nigdy wcześniej nie zostało opowiedzianych.

Chinese (Traditional)CzechEnglishFrenchGermanKoreanLatvianPolishPortugueseSlovakSpanish
Udostępnij to