(TLUMACZENIE NA RAZIE TYLKO AUTOMATYCZNE). Pamiętam, jak po raz pierwszy zmagałem się ze zrozumieniem etyki przypadku dotyczącego technologii reprodukcyjnych. Miałam pięć lat, składałam ubrania w sypialni z mamą. Powiedziała mi, że mój tata nie jest moim biologicznym ojcem. Mój biologiczny ojciec był anonimowym dawcą nasienia, o którym nic nie wiedzieliśmy.

Powiedziano mi, że jestem bardzo kochana i pożądana, i to jest po prostu to, co bezpłodne pary muszą robić, aby mieć dzieci. Nasza rodzina była inna, ale nigdy nie zrobiliśmy nic „złego”, że tak powiem.

Po bolesnym rozwodzie nigdy więcej nie zobaczyłem tego mojego „taty”. Moja matka wyszła ponownie za mąż i dostałam nowego „tatę”. Ale ani pierwszy, ani drugi mężczyzna nigdy nie sprawiał, że czułam się bezpieczna we własnym domu. Było dla mnie jasne, że wszyscy ludzie są źli i podli. Naprawdę myślałem, że albo nie mają zdolności do kochania, albo coś jest nie tak mnie; Nie byłem godzien miłości.

W szkole artystycznej w wieku dwudziestu lat sprzedawałem własne jajka jako znany dawca. To był mój sposób na ulepszenie systemu: usuwając anonimowość, robiłem rzeczy jeszcze trochę lepszymi. To doświadczenie dało mi jeszcze lepszy wgląd w koncepcję dawcy i branżę płodności. Byłem wielokrotnie traktowany jako przedmiot przez mężczyzn w moim życiu, ale nigdy tak intensywnie, jak przez personel kobiecego przemysłu płodności, który zarządzał moim zbiorem jaj.

Po założeniu Projekt Anonimowi Us Us prawie cztery lata temu przeczytałem setki historii od osób poczętych od dawców, dawców gamet i zaangażowanych stron. Zapoznałem się z tym zagadnieniem z kilku stron. A oto, o co się martwię, jeśli chodzi o nowe sposoby, w jakie wnosimy nowe życie…

Czytaj więcej na Dyskurs publiczny

Sprawdź naszą nową książkę!

Ta książka łączy badania o złotym standardzie z setkami historii od dzieci, z których wiele nigdy wcześniej nie zostało opowiedzianych.

EnglishPolski
Udostępnij to